Piotr Całbecki i tenis stołowy w Toruniu
Piotr Całbecki (58 l.) w jednym wywiadzie wyznał, że w młodości grał w tenisa stołowego i był w tym dobry. Po przeczytaniu tych słów, piszącemu ten materiał zaświeciły się oczka. Wpadł na genialny - jego zdaniem - pomysł. Postanowił zastawić na marszałka sidła. Miał prosty plan. Młodzież z klubu KS Nowa Era w Toruniu, z ostatnich Mistrzostw Polski Młodzików, wróciła do Torunia z pięcioma medalami. Poinformowaliśmy o tym marszałka. Ten postanowił odwiedzić młodych medalistów w siedzibie klubu, która się mieści przy ulicy Świętej Katarzyny 9. Samorządowiec chciał złożyć im gratulacje.
Młodzież z klubu KS Nowa Era od sześciu lat zdobywa wspominane wyżej medale. Marszałek stawił się na umówione spotkanie. On nie wiedział o podstępie piszącego te słowa. No i potem było jak u Alfreda Hitchocka. Jak marszałek stanął przy tenisowym stole z najmłodszym narybkiem klubu, nic nie zapowiadało tego, że plan reportera "SE" nie wypali. Na początku odbijanie marszałkowi białej piłeczki nie szło dobrze. Jak już trafił rakietką w piłeczkę, ta nie trafiała w stół. Niestety dla mnie z każdą sekundą, z każdą minutą, marszałek Całbecki odbijał piłeczkę co raz lepiej.
- Gdy zobaczyłem, jak marszałek gra z pięciokrotnym medalistą Mistrzostw Polski Adrianem Nowakowskim (13 l.), jaki ma forehand i jaki backhand i jak szybko leci piłeczka po jego odbiciu od jego paletki wiedziałem, że wpadłem we własne sidła i nie wyzwałem marszałka Całbeckiego na pojedynek - wyznał nam w redakcji nasz dziennikarz.
Marszałkowi po krótkim treningu zebrało się na wspomnienia. - Co można było robić w latach osiemdziesiątych? Mieliśmy zaprzyjaźnionego nauczyciela. Rozkładaliśmy stół na korytarzu w szkole w Łubiance i graliśmy. Nie mieliśmy siatek. Na stole ustawialiśmy książki. Z zeszytami było gorzej, bo się przewracały - wyznał sentymentalnym głosem marszałek Całbecki.
Popisy samorządowca możecie zobaczyć na filmie, który prezentujemy nad artykułem!