Śmierć 11-letniej Wioli to tragiczny finał dramatycznych wydarzeń, które rozegrały się we wtorkowy wieczór, 30 czerwca, nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. Dziewczynka została wydobyta z wody po blisko godzinnej akcji ratunkowej. Ratownikom udało się przywrócić jej czynności życiowe, jednak mimo wysiłków wszystkich służb i lekarzy dziecka nie udało się uratować. Wiola zmarła około północy w szpitalu.
Po tej tragedii poruszające słowa opublikowała mama dziewczynki.
Odeszłaś tak nagle, że świat na chwilę przestał istnieć. Choć nie mogę już trzymać Cię za rękę, noszę Cię w swoim sercu każdego dnia. Miłość matki nie zna końca – sięga aż do nieba.
Pełen bólu wpis zamieściła również siostra 11-latki.
„kocham cie.. 😭😭🖤 aniołek mój”
Pod wpisami błyskawicznie pojawiły się setki komentarzy. Internauci składają rodzinie kondolencje, wyrażają ogromny smutek i współczucie oraz zapewniają bliskich Wioli o swoim wsparciu. Wielu przyznaje, że trudno znaleźć słowa, które mogłyby choć w niewielkim stopniu ukoić ból po stracie dziecka.
Przypomnijmy, do dramatu doszło we wtorek, 30 czerwca, około godziny 18:05 na plaży nad Jeziorem Zamkowym w Wąbrzeźnie. Do Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego wpłynęło zgłoszenie o prawdopodobnym utonięciu 11-letniej dziewczynki.
Na miejsce skierowano ratowników WOPR, strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Do akcji dołączyły również specjalistyczne grupy sonarowe i nurkowe. Po około godzinie intensywnych poszukiwań dziewczynkę odnaleziono pod wodą i wydobyto na powierzchnię.
Ratownicy natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Dzięki ich ogromnemu zaangażowaniu udało się przywrócić czynności życiowe 11-latki. W stanie głębokiej hipotermii została przetransportowana do szpitala w Toruniu, gdzie lekarze walczyli o jej życie. Niestety, mimo podjętych działań dziewczynka zmarła kilka godzin później...