- Tragiczne wieści z Lipna: zmarł ksiądz Krzysztof Włodarczyk, uwielbiany kapłan, który od Wielkiego Piątku walczył o życie.
- Duchowny doznał śmiertelnych obrażeń, gdy jego samochód zderzył się z łosiem, co pogrążyło społeczność w głębokiej żałobie.
- Poznaj wzruszające wspomnienia parafian i dowiedz się, co sprawiło, że był tak wyjątkowy.
Nie żyje ksiądz Krzysztof Włodarczyk. Informację o śmierci duchownego przekazała Parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Lipnie.
Z wielkim bólem pragniemy poinformować o śmierci naszego wikariusza księdza Krzysztofa Włodarczyka. Niech Chrystus, któremu służył, da mu Niebo. Pozostaniesz w naszej pamięci i w naszych modlitwach… - można przeczytać.
Nie żyje ksiądz Krzysztof Włodarczyk. Walczył o życie po fatalnym wypadku
Do tego tragicznego wypadku doszło w Wielki Piątek, 3 kwietnia. Samochód, którym podróżował ksiądz Krzysztof zderzył się z łosiem.
W godzinach wieczornych w miejscowości Łochocin. Kierujący Passatem 37 letni mężczyzna z powiatu lipnowskiego uderzył w przebiegającego przez drogę łosia. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami został zabrany do szpitala – informowała po wypadku Komenda Powiatowa Policji w Lipnie.
Parafianie gorąco modlili się za księdza Krzysztofa. Do końca liczyli, że uda mu się wyjść cało. Niestety, tak się nie stało.
Pod wpisem parafii pojawiło się mnóstwo komentarzy. Wszyscy żegnają uwielbianego kapłana.
Ogromny żal i smutek. Ksiądz Krzysztof był wspaniałym kapłanem, który zawsze miał czas dla drugiego człowieka. Dziękuję Bogu za dar Jego życia i posługi w naszej parafii. Do zobaczenia w wieczności, Księże Krzysztofie. Niech Chrystus, Najwyższy Kapłan, nagrodzi Jego wierną służbę pokojem wiecznym. Amen. Składam wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny oraz całej wspólnoty parafialnej – czytamy.
Parafianie przypominają, jak wspaniałym kapłanem był zmarły ksiądz.
Już nie przeczytasz księżulku wiadomości ode mnie na messengerze, ale przecież już teraz wiesz co pisałem! Będzie tutaj Ciebie brakować! Będzie brakować Twojego uśmiechu, głosu, humoru i Twojej modlitwy! Byłeś wyjątkowy i nietuzinkowy,kochany przez młodzież i starszych! Do zobaczenia ...tam...! Czekaj na nas z gitarą i uśmiechem i wstawiaj się za nami u Pana! Niech Ci ziemia lekką będzie! Do zobaczenia księże Krzysiu! – to kolejny z setek komentarzy.