Potężne maszyny, ryk silników i dym z opon. Toruński tor płonie od emocji podczas prestiżowej imprezy

2026-07-03 15:50

MotoPark Toruń po raz kolejny stał się areną zaciętej rywalizacji w ramach prestiżowej serii Drift Open. Pasjonaci sportów motorowych mają szansę podziwiać efektowne przejazdy i poczuć niezwykłą atmosferę, o czym przekonała się dziennikarka Radia ESKA Toruń. Zobaczcie, jak wygląda to wyjątkowe widowisko od kuchni!

MotoPark Toruń areną zmagań w Drift Open

Od trzeciego do piątego lipca toruński obiekt MotoPark stał się królestwem miłośników jazdy poślizgami, dzięki serii Drift Open. Impreza odbywa się pod patronatem Radia ESKA Toruń, dlatego redakcja radiowa nie mogła ominąć tak ważnego wydarzenia w sąsiedztwie Motoareny.

- Szykujemy dawkę tego, z czego słynie Drift Open. Będą widowiskowe przejazdy w parach, doskonałe przejazdy driftingowe i wiele pozytywnych emocji

Zapewnienia te padły z ust Łukasza Baranowskiego, reprezentującego organizatorów tego prestiżowego cyklu, w wywiadzie dla toruńskiego oddziału Radia ESKA. Do miasta Kopernika zjechało niespełna pięćdziesięciu kierowców, a niektórzy z nich pokonali tysiące kilometrów, podróżując aż z Izraela. W obecnym sezonie powrócono do klasycznego formatu solowych przejazdów kwalifikacyjnych, co jest krokiem w stronę zacieśnienia współpracy z innymi ligami, wyznającymi podobne standardy. Wydarzenie zyskało miano "Back to the Roots", co oznacza powrót do tradycji, a specyfika toru pozwala na odwrócenie kierunku jazdy, co zdaniem Baranowskiego dodaje zmaganiom widowiskowości i atrakcyjności.

Twórcy imprezy nie kryją swojego uznania dla toruńskiego MotoParku, chwaląc jego niepowtarzalną atmosferę i profesjonalną obsługę. Na odwiedzających czeka mnóstwo atrakcji, w tym strefa aut modyfikowanych, przestrzeń przygotowana przez sponsora głównego Prime, a także szansa na spotkanie oko w oko z idolami za kierownicą. Rywalizacja w ramach Drift Open rozłożona jest na trzy dni: piątkowe treningi, sobotnie eliminacje i niedzielne finały, które stanowią najbardziej ekscytujący moment całego weekendu. Według Łukasza Baranowskiego, jest to doskonała forma spędzania czasu wolnego dla całych rodzin.

Kierowcy dzielą się wrażeniami z MotoPark Toruń

Na liście startowej tegorocznego Drift Open znalazł się między innymi Wojciech Wolny, który przywiózł do Grodu Kopernika wyjątkową i niespotykaną w tej dyscyplinie Alfę Romeo. Maszyna dysponuje mocą aż 650 koni mechanicznych, jednak, jak zaznacza sam kierowca, w driftingu to nie parametry silnika odgrywają kluczową rolę, lecz talent i kunszt zawodnika. Pokazy, które mogą podziwiać fani, to efekt żmudnych przygotowań i niezliczonych godzin spędzonych na treningach. Czym zatem jest ten sport dla jego uczestników?

- Dla każdego chyba coś innego. Patrzę po sobie i oczywiście to jest ten moment resetu głowy, kiedy siedzi się za kierownicą i nie da się myśleć o niczym innym. Dla mojego syna na przykład kluczowe jest kibicowanie i emocje związane z tym, że tata z kimś rywalizuje

Takie przemyślenia zdradził Wojciech Wolny w rozmowie z reporterką Radia ESKA Toruń. Dziennikarka miała również okazję porozmawiać z zawodnikami pochodzącymi z innych zakątków Polski, takich jak Dębica czy Tarnobrzeg.

Łukasz Wojcieszak, reprezentant Podkarpacia, podkreślił, że na zawodach może liczyć na doping małżonki, a jego BMW z serii M2 zostało stworzone po to, aby dostarczać mu radości z jazdy i satysfakcjonujących rezultatów sportowych. W parkingu maszyn nie zabrakło również specjalistów zajmujących się konstruowaniem tych potężnych pojazdów. Łukasz Pękała ujawnił, że proces stworzenia wyczynowego auta do driftingu pochłania około tysiąca godzin intensywnej pracy.

- Najpierw ustalamy z klientem, jakie to ma być auto, jaki ma być silnik, jakie podzespoły wkładamy. Wszystko zależy od preferencji - jaką markę lubi klient, czy to ma być BMW, czy Nissan. Takie karoserie są u nas w kraju najpopularniejsze. Potem taką karoserię kupujemy, przygotowujemy specjalnie pod daną dyscyplinę sportu, przerabiamy, malujemy i składamy we wszystkie wcześniej umówione części, elementy napędowe, zawieszeniowe, hamulcowe -

Tymi szczegółami podzielił się Łukasz Pękała. Wszyscy pytani zgodnie przyznają, że uwielbiają rywalizować na obiekcie MotoPark Toruń i chętnie tu wracają. Motoryzacyjne święto potrwa do 5 lipca, a relacje z wydarzenia będzie można śledzić również na antenie Radia ESKA Toruń.

Marszałek odbija piłeczkę w Toruniu. Pokazał, że ten stół też jest dla niego!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki