Wielka impreza u ojca Tadeusza Rydzyka. Został przyćmiony przez gwiazdę disco polo
Ach, co to było za szaleństwo! Impreza Radia Maryja, na którą zapraszał ojciec Tadeusz Rydzyk, odbyła się na skraju Torunia w tak zwanej Rydzykowni. Najpierw ci, którzy przyjechali na 18 "Dziękczynienie w Rodzinie", modlili się w sanktuarium. Tam królował najbardziej znany zakonnik w Polsce - Tadeusz Rydzyk. Około godziny 18. impreza przeniosła się do amfiteatru. Tam w roli konferansjera wystąpił ojciec Jan Król. Gdyby żył Lucjan Kydryński, mógłby się od niego uczyć. Ojciec Król ma w sobie to coś. Na scenie zachowywał się tak, jakby całe życie zapowiadał koncerty. I nie ma co ukrywać, tych kilka tysięcy osób, które przyjechały do Torunia, bawiło się doskonale. Wszystko za sprawą zespołu Bayer Full a dokładnie lidera tego zespołu- Sławomira Świerzyńskiego (64 l.)
Szał pod sceną na koncercie Bayer Full! "Różaniec i dobry taniec"
Jeszcze przed pierwszą piosenką przed sceną stała niewielka grupka osób. Potem z każdą chwilą gromada fanów była coraz większa, aż w końcu zrobił się z niej wielki tłum! Świerzyński dał show. Doskonale panował nad publicznością. Żartował ze sceny. Tłum pod sceną tańczył tak jak kibice warszawskiej Legii na Żylecie. Ludzie bawili się doskonale. Nasz 60-letni dziennikarz tak wczuł się w atmosferę koncertu, że zapomniał się na chwilę, iż jest w pracy i ruszył w tany. Podsumowując: U Rydzyka był dzisiaj różaniec i dobry taniec.