Tajemnicza śmierć 20-letniego Emila na toruńskim SOR-ze. Prokuratura ponownie bada sprawę!

2026-05-21 19:12

Śmierć 20-letniego Emila na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Toruniu wraca pod lupę śledczych. Po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich Prokuratura Okręgowa w Toruniu wszczęła nowe postępowanie dotyczące możliwych zaniedbań personelu medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Sprawę szeroko opisał portal Goniec.pl.

SOR

i

Autor: MAREK KUDELSKI / SUPER EXPRESS

Do tragedii doszło w nocy z 21 na 22 sierpnia 2025 roku. Jak podaje portal Goniec.pl, Emil przyjechał z Warszawy do Torunia na spotkanie ze znajomymi. Podczas imprezy miał spożywać alkohol. Gdy zaczął wymiotować i stracił przytomność, jego znajomi wezwali pogotowie ratunkowe.

Karetka zabrała 20-latka około godziny 3. Ambulans dotarł na Szpitalny Oddział Ratunkowy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Ludwika Rydygiera w Toruniu o godz. 3.51. Emil został zarejestrowany jako pacjent o nieustalonej tożsamości. O godz. 5.10 stwierdzono jego zgon.

Według opinii sądowo-lekarskiej bezpośrednią przyczyną śmierci była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa spowodowana zachłyśnięciem się treścią żołądkową przy współistniejącym zatruciu alkoholem.

Portal Goniec.pl ujawnił także informacje dotyczące obsady dyżuru na SOR-ze tamtej nocy. Jak przekazał rzecznik prasowy szpitala Janusz Mielcarek, na oddziale przebywało wówczas sześciu pacjentów, a dyżur pełniło sześciu lekarzy, cztery pielęgniarki, ośmiu ratowników medycznych i dwoje ratowników Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy.

Obsada spełniała obowiązujące normy oraz warunki kontraktu z NFZ. Nie był to dyżur o zwiększonym obciążeniu – opowiadał rzecznik szpitala dziennikarzowi portalu. Mielcarek poinformował również dziennikarzy, że pierwszy kontakt z Emilem na SOR-ze miał lekarz dyżurny internista oraz ratownik medyczny z obszaru resuscytacyjno-zabiegowego. Szczegóły dalszego leczenia objęte są jednak tajemnicą medyczną.

Według relacji cytowanych przez Goniec.pl znajomi Emila mieli usłyszeć od ratowników, że wezwanie pogotowia było niepotrzebne, a chłopak powinien trafić do izby wytrzeźwień. Jeden z uczestników imprezy twierdził również, że 20-latek dławił się już w obecności ratowników.

11 września 2025 roku Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód umorzyła śledztwo dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci Emila. Śledczy uznali wtedy, że brak jest znamion czynu zabronionego. Postępowanie koncentrowało się głównie na zachowaniu uczestników imprezy, a nie na działaniach personelu medycznego.

Jak relacjonuje portal, pełnomocnik matki zmarłego złożył zażalenie na decyzję prokuratury, domagając się wyjaśnienia, co działo się z Emilem zarówno w karetce, jak i po przyjęciu na SOR. Sąd utrzymał jednak decyzję o umorzeniu śledztwa.

Przełom w sprawie nastąpił po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich. W piśmie skierowanym do prokuratury przedstawiciel RPO wskazał na możliwe uchybienia w gromadzeniu materiału dowodowego oraz pominięcie kwestii odpowiedzialności personelu medycznego.

Jak poinformowała w rozmowie z Radiem PiK rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu Izabela Oliver, wszczęto nowe odrębne postępowanie. Tym razem śledczy mają analizować działania lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych pełniących dyżur tamtej nocy.

Do sprawy odniósł się także Rzecznik Praw Pacjenta. Po publikacji reportażu Goniec.pl instytucja zapowiedziała szczegółową analizę okoliczności tragedii.

Kluczowe jest ustalenie, czy po przyjęciu pacjenta na SOR właściwie oceniono jego stan, zapewniono mu odpowiedni nadzór oraz podjęto wszystkie działania adekwatne do sytuacji - przekazało biuro Rzecznika Praw Pacjenta na portalu X.

źródło: goniec.pl, Radio PiK

Mieszkańcy Dębicy protestują po śmierci 32-latki, która przez kilka godzin czekała na SORze

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki