ZABIŁ rywala, a potem chciał SIĘ POWIESIĆ na gałęzi. Poszło o 26-latkę z Włocławka

2019-12-03 11:44 KORZ

O takich kobietach jak Patrycja mówi się femme fatale. Ona ma to coś w sobie. To coś odebrało życie Piotrowi Z.. Nie zabiła go Patrycja tylko gołymi rękoma ten drugi, który starał się o jej względy - Daniel M.. Gdy się zorientował, że zabił konkurenta, próbował powiesić się na gałęzi.

Patrycja ma 26. Nie wyróżnia się niczym. Wygląda jak szara myszka, ma córeczkę. Nie żyje jednak jak przykładna matka Polka i dlatego sąd rodzinny odebrał jej dziecko.

Kobieta kilka dni temu bawiła się w lesie z dwójką mężczyzn. Starszy Piotr Z., lat 54 i młodszy Daniel M., smażyli do niej cholewki. Patrycja nie wskazywała, z którym chce rozmawiać na osobności.

Daniel M., rzucił się z pięściami na starszego. Potem przez dłuższą chwilę rozmawiał z Patrycją. Gdy się zorientował, że jego rywal o względy kobiety nie żyje - próbował się powiesić.

- Ja nie wiem co tam się stało. Wiem tylko tyle, że Daniel najpierw rzucił się na tego drugiego, a potem jak wisiał, to Patrycja go dźwigała, wielkiego chłopa ważącego ponad 100 kilo - mówi nam matka kobiety.

Gdy przyjechało pogotowie, Daniel był nieprzytomny. Lekarze podjęli jego reanimację.

Młody mężczyzna trafił na oddział Intensywnej Opieki Medycznej. Okazało się, że dzięki szybkiej reanimacji, w jego mózgu nie zaszły zbyt duże zmiany. Obecnie przebywa na oddziale psychiatrycznym.

- Wstępnie przedstawiliśmy mu zarzuty z art. 157. kk., tj. spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu w związku z art. 155. kk., tj. nieumyślnego spowodowania śmierci - mówi Arkadiusz Arkuszewski, zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku.