Zabójstwo w Ciechocinku. Skala brutalności przeraziła policjantów
Policjanci z Aleksandrowa Kujawskiego po raz pierwszy spotkali się z taką brutalną sprawą. Mowa o zabójstwie w Ciechocinku. Kobieta zadała partnerowi ponad 30 ciosów. Potem wsiadła w samochód i uciekła. Zacznijmy jednak od początku. Niespełna rok temu (12 maja 2025 r.), na policję zadzwonił mężczyzna. Poprosił funkcjonariuszy o pomoc.
- Od kilku dnie nie mam kontaktu ze swoją córką - powiedział przez telefon. Mężczyzna podał adres w Ciechocinku, pod którym jego córka miała przebywać ze swoim partnerem. Policjanci zastali zamknięte drzwi. Gdy udało im się wejść do środka, zobaczyli młodego mężczyznę leżącego na wznak. Był martwy. Nie mieli wątpliwości, że zginał od wielu ciosów nożem. Sprawca zaatakował nożem twarz, szyję i klatkę piersiową denata. Dziennikarzom "Super Expressu" udało się ustalić, że stróże prawa znaleźli w mieszkaniu list. Miał go napisać Michał R., który zapewniał w nim, że sam odbiera sobie życie. Policjanci byli jednak pewni, że zginął od ciosów, które zadała mu jego partnerka.
Czytaj więcej o sprawie: Zamordowała kochanka i wmawiała, że się zabił. Okrutna zbrodnia w Ciechocinku
Akt oskarżenia przeciwko Karolinie J.
We wtorek (14 kwietnia 2026 r.) przedstawiciel Prokuratury Okręgowej we Włocławku skierował przeciwko Karolinie J. akt oskarżenia. - Do zdarzenia doszło w dniu 12 maja 2025 r., w Ciechocinku, powiat aleksandrowski, gdzie podejrzana działając z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia, we wnętrzu wspólnie zajmowanego mieszkania, dokonała zabójstwa Michała R. w ten sposób, że używając noża kuchennego zadała pokrzywdzonemu nie mniej niż kilkanaście ran kłutych powodując jego zgon - wyjaśnia prokurator Małgorzata Kręcicka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej.
- Poza zarzutem zbrodni Karolinie J. zarzucono popełnienie 18 innych przestępstw, tj. przeciwko mieniu, wolności, czci i nietykalności cielesnej, oraz znieważenia i ograbienia zwłok Michała R. Podejrzana większości czynów dopuściła się działając publicznie, bez powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego - dodaje przedstawicielka prokuratury.
Karolina J. nie przyznała się do popełnienia zarzuconych czynów. Przeprowadzona sekcja zwłok Michała R. wykazała, że zmarł śmiercią nagłą w wyniku odniesionych obrażeń, skutkujących uszkodzeniem newralgicznych dla życia narządów. Obrażenia te zadano ręką obcą, uzbrojoną w nóż. Karolina J. w chwili popełnienia czynu miała w pełni zachowaną zdolność do zrozumienia czynu oraz kierowania własnym postępowaniem.
- Za zbrodnię zabójstwa grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 10, albo kara dożywotniego pozbawienia wolności - podsumowuje rzeczniczka włocławskiej prokuratury. Do sprawy będziemy wracać!