Patostreamer „Nazar” stanie przed sądem. Ma odpowiedzieć za 14 przestępstw
W poniedziałek, 20 lipca przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpocznie się proces Pawła N., znanego w internecie jako „Nazar”. Jak ustalił „Dziennik Bałtycki”, 44-letni mieszkaniec Gdyni usłyszał zarzuty dotyczące łącznie 14 przestępstw. Wśród nich znajdują się m.in. groźby motywowane przynależnością narodową, publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym, zniszczenie flagi państwa obcego wywieszonej zgodnie z decyzją polskich władz, a także naruszenie nietykalności cielesnej, groźby karalne, naruszenie miru domowego i uszkodzenie zabytku.
Antyukraiński patostreamer staje przed sądem. Lista zarzutów jest długa
Według ustaleń „Dziennika Bałtyckiego” akt oskarżenia obejmuje 14 czynów, przy czym części z nich antyukraiński patostreamer miał dopuścić się wielokrotnie. Jak podają dziennikarze, oprócz przestępstw związanych z nawoływaniem do nienawiści i groźbami na tle narodowościowym, śledczy zarzucają mu również publiczne znieważanie innych osób, stosowanie gróźb w celu zmuszenia do określonego zachowania oraz zniszczenie zabytku.
Paweł N. był już wcześniej zatrzymywany. Działalność „Nazara” od miesięcy budzi kontrowersje
To nie pierwszy raz, gdy 44-latek znalazł się w centrum zainteresowania organów ścigania. Pod koniec zeszłego roku mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Jedną z podstaw zastosowania tego środka miało być naruszenie zakazu zbliżania się do osoby pokrzywdzonej, orzeczonego w innym postępowaniu.
Wkrótce po opuszczeniu aresztu, pod koniec stycznia bieżącego roku, Paweł N. został ponownie zatrzymany. Według wcześniejszych ustaleń „Dziennika Bałtyckiego” interwencja miała związek ze zgłoszeniem dotyczącym agresywnego zachowania wobec partnerki. W trakcie policyjnej interwencji miał również dopuścić się agresji wobec funkcjonariuszy, co skutkowało kolejnymi zarzutami i ponownym zastosowaniem tymczasowego aresztu.
Paweł N., występujący w internecie pod pseudonimem „Nazar”, od dłuższego czasu wzbudza kontrowersje publikowanymi materiałami oraz działaniami wymierzonymi w symbole związane z Ukrainą. Według wcześniejszych ustaleń, śledczy wiążą go także z innymi postępowaniami dotyczącymi m.in. rozpowszechniania treści nawołujących do nienawiści na tle narodowościowym, kierowania gróźb oraz uszkodzenia zabytku.