Był poszukiwany listem gończym. Sam poszedł na policję. Komiczny powód

2020-11-26 14:30 pt
Policja [zdjęcie ilustracyjne]
Autor: Materiały Policji

Sopoccy policjanci zatrzymali 61-letniego mieszkańca Gdyni. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym do odbycia zasądzonej kary roku pozbawienia wolności. Sprawca "przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece" sam stawił się na komendzie, będąc pod wpływem alkoholu. Nie chciał jednak wyrazić skruchy, a zgłosić pobicie swojej kuzynki. Gdy policjanci pojechali to sprawdzić, okazało się, że kobiety nikt nie skrzywdził. Dziś funkcjonariusze mają przewieźć 61-latka do aresztu śledczego. Czeka go długa odsiadka.

Do zdarzenia doszło w środowy wieczór (25 listopada). - Do komendy zgłosił się pewien mężczyzna i poinformował, że jego kuzynka została pobita oraz nie odbiera telefonu. Mieszkaniec Gdyni podał też adres, gdzie sporadycznie ma ona przebywać - informuje sopocka policja. - Funkcjonariusze podeszli do sprawy bardzo poważnie. Na miejsce natychmiast wysłano patrol prewencji. Chwilę później mundurowi rozmawiali już z kuzynką 61-latka i... nie potwierdzili zgłoszenia!

Policjanci sprawdzili trzeźwość zgłaszającego i wylegitymowali go. Wtedy wyszło na jaw, że mężczyzna jest poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy w Sopocie. - Zgodnie z wyrokiem ma on do odbycia karę roku pozbawienia wolności za popełnione wcześniej przestępstwo uchylania się od obowiązku alimentacyjnego. Ponadto 61-latek był nietrzeźwy. Alkomat pokazał ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu - podaje Komenda Miejska Policji w Sopocie.

Najbliższe miesiące sprawca spędzi w więzieniu. Do aresztu śledczego ma trafić jeszcze dziś.

Magda Bereda o debiutanckiej płycie, radzeniu sobie z hejtem i karierze w internecie