Byli tacy młodzi, zginęli w strasznym wypadku. Żałobnicy nie zmieścili się w kościele. Nigdy nie zapomną tych pogrzebów

2026-07-13 9:46

Tragiczny wpadek w Postolinie wstrząsnął nie tylko lokalną społecznością. W zniszczonym BMW zginęły 4 osoby. Przeżył tylko kierowca. W miniony weekend mieszkańcy Postolina żegnali troje uczestników podróży, która zmieniła się w koszmar. Żałobnicy nie zmieścili się w świątyni.

Pogrzeb ofiar strasznego wypadku w Postolinie. Ludzie nie zmieścili się w kościele

Tłum w kościele, do tego ludzie, którzy nie zmieścili się w świątyni. Zdjęcia, z których 32-letnia Ewelina i jej 36-letni mąż Mateusz W. uśmiechali się do żałobników. Wcześniej pogrzeb 47-letniej Doroty, matki kierowcy, który jako jedyny przeżył koszmar w Postolinie. Tego weekendu okoliczni mieszkańcy długo nie zapomną. Ceremonia była wzruszająca do granic możliwości. Wielu żałobników przyniosło ze sobą białe róże.

Każde życie poczęte miłością rodziców kiedyś się kończy. Żegnamy ich. Będziemy ich pamiętali. Zostaną w naszych sercach. Ewelina i Mateusz zginęli 4 lipca, w dniu święta maryjnego - mówił podczas pogrzebu ksiądz, który odprawiał mszę żałobną. Przypomniał, że małżeństwo chodziło do kościoła i nie wyobrażało sobie życia bez Boga. Zachęcił, aby "rozmawiać z nimi na cmentarzu w Białej Górze i zapalać światełka".

W sobotę kondukt pogrzebowy minął miejsce, w którym roztrzaskało się BMW. Bliscy nie potrafili powstrzymać łez. W Postolinie wciąż pojawiają się nowe znicze i kwiaty. Dalszy ciąg materiału znajduje się pod galerią ze zdjęciami z ceremonii pogrzebowej.

Koszmar na drodze. Zabrakło kilometra

Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają przyczyny i okoliczności tragedii w Postolinie. Funkcjonariusze potwierdzili, że kierowca był trzeźwy i nie znajdował się pod wpływem narkotyków. Dlaczego zatem podróż zamieniła się w koszmar? 4 lipca, przed godziną 4:50. Prowadzone przez 22-latka BMW na mokrym łuku jezdni wpadło w poślizg, wypadło z drogi i uderzyło w betonowy przepust.

Na miejscu zginęli Mateusz W., Ewelina W., Dorota Z. i 12-letnia Julia S. Kierowca został przewieziony do szpitala. Bliscy wracali z imprezy urodzinowej w Malborku. Do domu brakowało zaledwie kilometra. Pytanie "dlaczego?" jeszcze długo będzie unosiło się w powietrzu. Służby apelują o ostrożność na drogach. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do tragicznego wypadku. 

Rodzinom i bliskim ofiar składamy wyrazy współczucia.

Groby polskich rajdowców. Kierowcy ginęli w strasznych wypadkach. Niezapomniani
Pokój Zbrodni
Ostatnia przejażdżka rowerem. Michał Kulik ukryty w studzience | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki