Sprawą zajmowała się Prokuratura Rejonowa Gdańsk - Oliwa. Po kilku miesiącach pracy do Sądu Rejonowego Gdańsk - Północ w Gdańsku skierowano akt oskarżenia. Chodzi o spowodowanie uszkodzeń ciała u pokrzywdzonej. Mężczyźnie zarzucono popełnienie przestępstw z trzech artykułów kodeksu karnego. Nie przyznał się on do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji oraz zakazu zbliżania się do byłej partnerki i kontaktowania się z nią. Oskarżonemu grozi do 5 lat więzienia.
Drastyczny finał kłótni
- Do zdarzenia doszło 7 kwietnia 2018 roku w jednym z mieszkań w Gdańsku. W godzinach wieczornych pomiędzy pokrzywdzoną, a jej partnerem doszło do kłótni. W jej trakcie mężczyzna zachowując się agresywne wykręcił kobiecie ręce, złapał ją za głowę i wielokrotnie uderzał nią o podłogę. Następnie opuścił mieszkanie - czytamy w komunikacie Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Z opublikowanych informacji wynika, że kobieta doznała obrażeń ciała w obrębie twarzy i miała złamany nos, co spowodowało rozstrój jej zdrowia na czas powyżej 7 dni. Co więcej miała widoczne obrażenia w postaci stłuczenia powłok twarzy oraz krwawych podbiegnięć na przedramionach i nogach.
Wymiana zdań w sieci
Przypomnijmy, że w nagłośnieniu sprawy pomogły drastyczne zdjęcia pokrzywdzonej, opublikowane w internecie. - Zostałam pobita przez mojego partnera, który jest trenerem osobistym, zmasakrował mi twarz, połamał nos, rozciął łuk brwiowy, obił ręce i nogi, bił moją głową o podłogę - napisała po zdarzeniu pokrzywdzona na profilu "prawda__" na Instagramie. Strona miała wówczas prawie 160 tysięcy obserwujących.
Gdańsk: Znany trener personalny pobił swoją dziewczynę? [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]
Mężczyzna odpowiedział innym filmikiem, umieszczonym w mediach społecznościowych. - Dla mnie, osobiście, jest to historia, jak można zniszczyć komuś życie w trzy godziny, całą reputację, na którą pracowałem latami. Historia, jak można spowodować, że obawiam się teraz o własne życie. Dostaję sto SMS-ów dziennie z groźbami, że "dostanę kosę" albo mnie zabiją za rogiem. Powiem tylko tyle, że nie zrobiłem tego i to udowodnię przed sądem - mówił znany trener personalny w udostępnionym nagraniu. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule Miał skatować swoją dziewczynę i uciec. Znany trener zabrał głos.