Gdynia wykłada miliony na walkę z żywiołem. Koniec z podtopieniami ulic i budynków?

2017-01-26 14:58

Podtopione ulice i budynki, wylewające studzienki, osuwiska - mieszkańcy Gdyni ciągle maja w pamięci obraz miasta po przejściu 12-godzinnej lipcowej ulewy. Gdynia wyciąga wnioski i poszuka 26 mln zł na modernizację i rozbudowę systemu gospodarowania wodami opadowymi. 

Gdynia będzie walczyć z żywiołem

i

Autor: Archiwum serwisu Gdynia będzie walczyć z żywiołem

W ramach projektu "Rozwój systemu gospodarowania wodami opadowymi na terenie Gdyni” w mieście powstanie m.in. 2,74 km nowej kanalizacji deszczowej. Kolejne ponad 2 km kanalizacji zostaną zmodernizowane. Powiększy się też pojemność zbiorników retencyjnych. W pierwszym etapie zabezpieczania miasta przed skutkami intensywnych opadów i podtopień Gdynia postawiła przed sobą cztery kluczowe zadania w obrębie Śródmieścia, Chyloni oraz Demptowa. 

Pierwsze - jak informują urzędnicy - jest na finiszu. Chodzi o modernizację i rozbudowę kanalizacji deszczowej w centrum. Odpowiedni odpływ nagromadzonych opadów zapewni nowa infrastruktura biegnąca ulicami: Wybickiego, Placem Grunwaldzkim, Armii Krajowej, Borchardta, skwerem Kościuszki i aleją Jana Pawła II.

Większym wyzwaniem będzie stworzenie zabezpieczeń przed opadami na osiedlu Zamenhofa/Opata Hackiego. Tutaj miasto zmodernizuje istniejące już kanały deszczowe i pociągnie nowe. Dodatkowo osiedle wzbogaci się m.in. o podziemny zbiornik retencyjny.

Zamiany będą odczuwalne i widoczne także w Demptowie. Tutaj, oprócz nowej kanalizacji deszczowej wyrośnie kolejny zbiornik retencyjny. Zbiornik będzie nie tylko gromadził wodę opadową, ale ma się też stać ozdobą i atrakcją okolicy. Na tym jednak nie koniec - nagromadzona tu deszczówka posłuży do nawadniania okolicznej zieleni. 

Miasto postawiło sobie jeszcze inny cel. Program wodno-kanalizacyjny obejmie też dwa gdyńskie szkolne boiska przy ul. Wolności. Nowa nawierzchnia obiektów będzie przepuszczać wodę, co powoli uniknąć scenariusza znanego z przeszłości, kiedy woda z boiska spływała prosto na ulicę. 

Miasto oszacowało, że zmiany będą kosztować ok. 26 mln zł. Inwestycja ma szansę na dofinansowane z unijnej kasy, a urzędnicy liczą, że europejskie fundusze pokryją blisko 80-procent wydatków. Decyzja dofinansowaniu ma zapaść w połowie lutego, zaś same prace związane z zabezpieczaniem miasta przed skutkami opadów mają potrwać do III kwartału 2018 roku. 

Zobacz też: Stacja Gdańsk Główny po nowemu. PKP TLK ogłasza przetarg na remont. Za 60 mln zł poprawią perony i przejścia podziemne

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki