Kontrola drogowa Ursusa zakończona zarzutami. 59-latek będzie musiał wytłumaczyć się przed sądem

2026-04-17 14:10

Funkcjonariusze z Czarnego zatrzymali do rutynowej kontroli ciągnik rolniczy marki Ursus. Szybko wyszło na jaw, że tablice rejestracyjne maszyny pochodzą od zupełnie innego pojazdu. 59-letni kierowca zarzekał się, że kupił traktor w takim stanie dwie dekady temu. Teraz jego sprawą zajmie się sąd.

Policjanci zatrzymali ciągnik do kontroli. Kompletnie zaskoczony kierowca będzie tłumaczył się przed sądem

i

Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

Ursus na tablicach od Zetora. Kontrola policji w Biskupnicy

15 kwietnia, po godzinie 17:00, funkcjonariusze z Posterunku Policji w Czarnem, patrolując okolice miejscowości Biskupnica, zatrzymali do kontroli ciągnik rolniczy z przyczepą, który jechał bez ładunku. Już podczas wstępnej oceny pojazd wzbudził ich podejrzenia – jak się później okazało, nie bez powodu.

Po weryfikacji w policyjnych systemach ustalono, że zamontowane na nim tablice rejestracyjne przypisane są do ciągnika marki Zetor.

- Tymczasem kontrolowany pojazd, co potwierdziła tabliczka znamionowa był ciągnikiem marki Ursus C-355. Różnice wizualne pomiędzy tymi modelami są na tyle wyraźne, że doświadczony funkcjonariusz natychmiast je wychwycił - relacjonują funkcjonariusze.

Pojazdem kierował 59-letni mieszkaniec gminy Człuchów. Mężczyzna został poddany badaniu na obecność alkoholu – wynik wskazał, że był trzeźwy.

- W trakcie czynności oświadczył, że ciągnik nabył ponad 20 lat temu i już wówczas znajdował się on w obecnym stanie. Nie potrafił jednak wskazać dokładnej daty ani okoliczności zakupu - zaznaczają policjanci.

Funkcjonariusze ustalili również, że przyczepa, z którą poruszał się kierowca, nie miała aktualnego badania technicznego. W związku z tym nałożono na niego mandat, a dowód rejestracyjny przyczepy został zatrzymany.

Zamiana tablic rejestracyjnych to przestępstwo. Mieszkaniec Człuchowa stanie przed sądem

Sprawa ma charakter karny. Posługiwanie się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu stanowi przestępstwo określone w art. 306c Kodeksu karnego i jest zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszych konsekwencjach dla 59-latka zdecyduje sąd.

- Policjanci przypominają, że „przekładanie” tablic rejestracyjnych to nie sposób na obejście przepisów, lecz poważne naruszenie prawa. Takie działanie utrudnia identyfikację pojazdów, może prowadzić do unikania odpowiedzialności oraz stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym - podsumowują mundurowi.

Skolim mocno o polskiej piłce i Lewandowskim. Uważacie tak samo?
Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki