Włamał się do mieszkania i ukrył na poddaszu. Policja znalazła przy nim łup i wytrychy
W czwartek (2 kwietnia) dyżurny komisariatu na Przymorzu otrzymał zgłoszenie o włamaniu do mieszkania na terenie gdańskiej Zaspy, do którego doszło przed godziną 16.00. Na miejsce natychmiast skierowano cztery patrole policji z Oddziału Prewencji, które zabezpieczyły teren wokół budynku.
Funkcjonariusze rozpoczęli szczegółowe sprawdzanie klatki schodowej oraz kolejnych pięter. Choć sprawca opuścił już okradzione mieszkanie, wszystko wskazywało na to, że nadal przebywa w budynku. Ostatecznie został odnaleziony na poddaszu. Zatrzymanym okazał się 43-letni obywatel Mołdawii.
- 43-letni obywatel Mołdawii został zatrzymany, a podczas kontroli mundurowi ujawnili i zabezpieczyli przy nim kilka tysięcy złotych, banknoty euro, funty, dolary, korony i hrywny. Mężczyzna miał też przy sobie narzędzia ślusarskie i wytrychy. Podczas dalszych czynności policjanci znaleźli forda, którym przyjechał sprawca i dokładnie go sprawdzili - informują policjanci z Gdańska.
W wnętrzu samochodu znaleziono kolejne przedmioty pochodzące z przestępstw, m.in. biżuterię, zegarki, perfumy, pióra, długopisy oraz pieniądze.
Monitoring zdradził obywatela Mołdawii. 43-latek z zarzutami i w areszcie
Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej oraz technik kryminalistyki, którzy przeprowadzili oględziny i zabezpieczyli ślady. Funkcjonariusze sprawdzili także zapis monitoringu, który zarejestrował zarówno przebieg zdarzenia, jak i wizerunek sprawcy.
- Zatrzymany został doprowadzony do komisariatu i dalej zajęli się nim policjanci z Przymorza. Podczas pracy nad tą sprawą policjanci ustalili, że 43-latek ma na swoim koncie także inne kradzieże z włamaniem. Podobnych przestępstw mężczyzna dopuścił się w marcu na terenie Przymorza oraz Białegostoku. Część zabezpieczonych rzeczy w jego samochodzie pochodziła właśnie z tamtych przestępstw - wskazują funkcjonariusze.
Na podstawie zgromadzonych dowodów prokurator postawił mężczyźnie trzy zarzuty kradzieży z włamaniem i wystąpił o zastosowanie tymczasowego aresztu. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.
- Policjanci cały czas zajmują się tą sprawą i ustalają, czy 43-latek ma związek z innym tego typu przestępstwami. Za kradzież z włamaniem grozi kara nawet 10 lat więzienia - dodają policjanci.