Nie żyje Marley ze Straży Miejskiej w Gdańsku. Na jego widok ludzie zawsze się uśmiechali

2026-05-26 10:43

Jak komentują mieszkańcy Trójmiasta w mediach społecznościowych, Marley był strażnikiem, na którego widok każdy się uśmiechał. Do Straży Miejskiej w Gdańsku trafił w 2016 roku jako szczeniak. Miał zaledwie trzy miesiące. Czworonożny strażnik przez 10 lat działał w formacji m.in. wspierając działania edukacyjne w ramach programu „Postępowanie ze zwierzętami”. O śmierci Marleya poinformowano w poniedziałek, 25 maja.

Nie żyje Marley ze Straży Miejskiej w Gdańsku. Dzieci go uwielbiały

Był spokojny, łagodny i niezwykle oddany. Dla wielu dzieci nie był tylko psem uczestniczącym w zajęciach, ale prawdziwym przyjacielem. Straż Miejska w Gdańsku poinformowała o śmierci Marleya, wyjątkowego psa, który przez lata towarzyszył funkcjonariuszom podczas spotkań edukacyjnych i miejskich wydarzeń.

Golden retriever trafił do Straży Miejskiej w 2016 roku jako trzymiesięczny szczeniak. Od początku przygotowywano go do pracy z dziećmi. Razem ze swoją przewodniczką przez lata odwiedzał szkoły, przedszkola oraz różnego rodzaju wydarzenia organizowane w Gdańsku.

Marley brał również udział w programie edukacyjnym „Postępowanie ze zwierzętami”, prowadzonym przez Referat Profilaktyki Straży Miejskiej w Gdańsku. Podczas zajęć dzieci uczyły się zasad bezpiecznego i odpowiedzialnego kontaktu ze zwierzętami. Obecność psa sprawiała, że najmłodsi dużo łatwiej przełamywali stres i chętnie angażowali się w spotkania.

Informację o śmierci swojego czworonożnego towarzysza Straż Miejska w Gdańsku przekazała w poniedziałek, 25 maja w mediach społecznościowych. Marley miał 10 lat.

- Przez 10 lat wiernie służył mieszkańcom naszego miasta jako strażnik-nauczyciel, wspierając działania edukacyjne w ramach programu „Postępowanie ze zwierzętami”. Uczył najmłodszych empatii, szacunku i bezpiecznego kontaktu ze zwierzętami - czytamy w poście.

Gdańscy strażnicy żegnają Marleya. „Dziękujemy za wszystko”

Jak podkreślają pracownicy Straży Miejskiej w Gdańsku, Marley był niezwykle spokojnym, łagodnym i oddanym psem. Golden retriever przejął rolę po Vigorze, który wcześniej również brał udział w działaniach profilaktycznych prowadzonych przez strażników.

- Pobiegnij tam, gdzie czekają bezkresne łąki i spokój. Dziękujemy za wszystko, Marley - dodają strażnicy w social mediach.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Barwy szczęścia. Ola dostaje dowód zdrady Justina! Modrzycki zazdrosny o sukces Weronik

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki