Spis treści
Atak nożownika w Gdyni. Mundurowi zabezpieczyli monitoring
Napastnik cały czas przebywa na wolności! W nocy z soboty na niedzielę, z 23 na 24 maja na Bulwarze Nadmorskim w Gdyni doszło do groźnego ataku, w którym ranne zostały dwie osoby. Poszkodowani trafili do szpitala.
Zgłoszenie, które otrzymali policjanci, dotyczyło agresora uzbrojonego w przedmiot przypominający nóż. Na miejsce natychmiast skierowano patrol, grupę dochodzeniowo-śledczą oraz technika kryminalistyki. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i rozpoczęli ustalanie okoliczności zdarzenia.
Mamy już część dowodów, policjanci nadal pracują nad sprawą - mówi asp. Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej w Gdyni w rozmowie z Radiem Eska.
- Zabezpieczono ślady mogące mieć znaczenie dla prowadzonego postępowania oraz monitoring z okolicy miejsca zdarzenia. Na miejsce wezwano również zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował pokrzywdzonych do szpitala w Gdyni. Pokrzywdzeni doznali powierzchownych obrażeń, które nie zagrażają ich życiu ani zdrowiu - informuje asp. Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej w Gdyni.
Policja wciąż poszukuje nożownika. Ważny trop odrzucony
Śledczy cały czas próbują ustalić, kim jest sprawca i jak dokładnie przebiegał nocny atak nad morzem. Dochodzenie trwa od niedzieli. Jeden z pierwszych tropów prowadził do Meksykanina mieszkającego w Trójmieście, jednak szybko okazało się, że mężczyzna ma mocne alibi. Według ustaleń policji w czasie napaści przebywał w innym miejscu.
Do całego zdarzenia doszło podczas nocnej awantury nad Bałtykiem. Napastnik miał zranić dwie osoby przedmiotem przypominającym nóż, po czym uciekł z miejsca ataku.