Atak nożem na przystanku w Gdańsku. Ranny mężczyzna potrzebował pomocy
Do brutalnego ataku doszło w sobotę po godz. 22 na przystanku autobusowym przy ul. Niepołomickiej w Gdańsku. Dyżurny komendy otrzymał zgłoszenie, że kobieta ugodziła mężczyznę nożem w brzuch, a następnie uciekła. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci z Komisariatu Policji w Oruni. Po dotarciu na przystanek zastali kierowcę autobusu, który udzielał pomocy rannemu mężczyźnie.
- 51-letni mężczyzna przekazał mundurowym, że był u swojej bliskiej znajomej z którą spożywał alkohol. Po jakimś czasie miał oznajmić kobiecie, że wraca do domu i poszedł na przystanek autobusowy. Po chwili 39-latka również przyszła na ten przystanek, wyjęła nóż i uderzyła nim mężczyznę w okolicę brzucha, a następnie odeszła – informuje mł. asp. Aleksandra Kluge z gdańskiej komendy.
39-latka zatrzymana po czterech godzinach. Policjanci znaleźli nóż
Ranny mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Na miejscu pracowali śledczy i technik kryminalistyki, którzy przeprowadzili oględziny oraz zabezpieczyli ślady. W tym samym czasie kryminalni rozpoczęli poszukiwania kobiety podejrzewanej o atak.
Niespełna cztery godziny później policjanci zatrzymali 39-latkę. W jej mieszkaniu znaleźli nóż, którym zraniła swojego partnera.
- Kobieta podczas interwencji była agresywna. Nie wykonywała poleceń policjantów i używała wielu wulgarnych słów. Po przeprowadzeniu czynności w miejscu jej zamieszkania kobieta została przewieziona na komisariat. Prokurator Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście w Gdańsku zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru, a także zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego – dodaje mł. asp. Aleksandra Kluge.
Za popełnione przestępstwo 39-latce grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.