Zbrodnia jak z najgorszego koszmaru. Paulina G. urodziła własnemu ojcu trójkę dzieci! Ciała noworodków spoczywały w piwnicy

Proces w sprawie jednej z najbardziej wstrząsających zbrodni ostatnich lat na Kaszubach zbliża się ku końcowi. W piwnicy domu w Czernikach odnaleziono zakopane w workach ciała trojga noworodków. Śledztwo ujawniło również kazirodcze relacje pomiędzy ojcem i córką, a także wieloletnią przemoc w rodzinie. Na ławie oskarżonych zasiedli Piotr G. i jego córka Paulina G. Proces jest już na ostatniej prostej, a wyrok może zapaść jeszcze w tym roku.

Zabójstwo noworodków w Czernikach. Proces zbliża się do końca

Proces Piotra G. i jego córki Pauliny G. w sprawie zabójstw noworodków w Czernikach w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach jest już na końcowym etapie. W środę, 23 września 2026 roku, zgodnie z planem odbyć miało się przesłuchanie ostatnich świadków.

- Po ich przesłuchaniu nastąpią czynności końcowe. Wyrok w tej sprawie powinien zostać wydany jeszcze w tym roku — poinformował rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku do spraw karnych, sędzia Mariusz Kaźmierczak.

Sprawa wyszła na jaw we wrześniu 2023 roku. Na terenie posesji w Czernikach śledczy dokonali makabrycznego odkrycia – w piwnicy odnaleźli zakopane ciała trojga noworodków. Dwoje dzieci urodziła Paulina G., która pozostawała w kazirodczym związku ze swoim ojcem, Piotrem G. Matką trzeciego noworodka jest druga córka mężczyzny. 

Po śmierci żony mężczyzna zaczął gwałcić swoją starszą córkę. Gdy ta urodziła mu dziecko, zabił je i zakopał pod podłogą domku. Po tym przerażona młoda kobieta uciekła z domu. Wówczas Piotr G. zaczął współżyć z młodszą córką, Pauliną. Jak ustalił "Super Express", choć nad pozostałymi dziećmi się znęcał, ją po rozpoczęciu kazirodczej relacji zaczął traktować jak „księżniczkę”. Woził córkę do pracy i odbierał ją po zakończeniu zmiany. Pilnował również, aby nikt się do niej nie zbliżał. Paulina G. w tym czasie pracowała w cukierni w Starej Kiszewie. Jej koleżanki z pracy zaczęły podejrzewać, że 21-latka jest w ciąży. Kobieta ukrywała ją pod luźnymi ubraniami i zaprzeczała podejrzeniom koleżanek.

Ostatecznie jedna ze współpracownic Pauliny G. postanowiła zawiadomić organy ścigania. Nie był to jednak pierwszy moment, kiedy wokół rodziny pojawiły się podejrzenia dotyczące kazirodztwa. Już około 10 lat wcześniej prokuratura sprawdzała, czy w domu nie dochodzi do przestępstwa tego typu, jednak prowadzone wówczas czynności nie doprowadziły do ujawnienia prawdy. Przełom nastąpił dopiero po informacji dotyczącej Pauliny G. Policja dowiedziała się, że 21-latka była w ciąży, ale później nikt nie widział dziecka. Po śmierci matki kobieta mieszkała razem z ojcem i bratem.

Makabryczne odkrycie w piwnicy. Piotr G. i jego córka usłyszeli zarzuty

Paulina G. została zatrzymana i zbadana przez lekarzy. Medycy nie mieli wątpliwości, że kobieta niedawno urodziła dziecko. Po wydanej przez ekspertów opinii mundurowi weszli do jej domu. Policjanci nie mogli uwierzyć w to, co odkryli. Poszukiwania na posesji w Czernikach trwały dwa dni. Funkcjonariusze przeszukiwali piwnicę domu, gdzie pod klepiskiem odnaleźli szczątki trojga noworodków. Ciała były ukryte w workach i zakopane w ziemi. Podczas działań śledczy korzystali m.in. ze skanera 3D oraz pomocy psów tropiących.

Po odkryciu ciał zarzuty usłyszeli Piotr G. oraz jego 21-letnia wówczas córka Paulina G. Mężczyznę oskarżono o zabójstwo trojga dzieci oraz kazirodztwo. Jego córka odpowiada za pomoc w zabójstwie dwojga noworodków poprzez akceptowanie tych czynów, a także za utrzymywanie kazirodczych stosunków z ojcem. Piotrowi G. zarzucono ponadto wieloletnie znęcanie się nad dziesięciorgiem swoich dzieci. Według ustaleń prokuratury trwało ono od 1996 roku. Oboje przebywają w areszcie od 15 września 2023 roku. Grozi im dożywocie.

Rodzina G. mieszkała w domu jednorodzinnym w Czernikach, niewielkiej miejscowości w gminie Stara Kiszewa na Kaszubach. Żona Piotra G. zmarła w 2008 roku, a ich dwanaścioro dzieci pozostało wówczas pod opieką ojca. Jak ustalili śledczy, mężczyzna przez lata współżył ze swoimi córkami, a troje noworodków urodzonych w wyniku tych relacji zamordował tuż po narodzinach. Prokuratura ustaliła również, że przez co najmniej 19 lat Piotr G. stosował wobec swoich dzieci przemoc psychiczną i fizyczną, współżył z nastoletnią córką oraz kilkukrotnie zgwałcił inną córkę.

Proces Piotra G. został utajniony. Wcześniej zapadł już jeden wyrok

W październiku 2025 roku, ze względu na charakter stawianych oskarżonym zarzutów, Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował o utajnieniu sprawy w całości. Od tego czasu rozprawy odbywają się za zamkniętymi drzwiami. W pierwszym procesie Piotr G. został skazany w październiku 2025 r. na 3,5 roku więzienia za znęcanie się nad córką Pauliną i gwałcenie jej. Sąd zasądził również 10 tys. zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonej.

- Odrębne prowadzenie tych spraw wynika z faktu, że Paulina G. była w ocenie prokuratora zarówno współsprawcą, jak i ofiarą działań Piotra G. Nie jest możliwe występowanie w tej samej sprawie w charakterze osoby oskarżonej i pokrzywdzonej, stąd konieczność odrębnego prowadzenia tych postępowań - wyjaśnił sędzia Kaźmierczak.

RZECZNICZKA ZABIERANIA DZIECI! "BĘDĄ MIAŁY TRAUMĘ DO KOŃCA ŻYCIA" | Super Ring

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI