Oszukują na kamienie szlachetne! 46-latka straciła oszczędności

46-letnia mieszkanka gminy Sadlinki straciła aż 530 tys. zł po tym, jak uwierzyła w fałszywą ofertę inwestycji w kamienie szlachetne. Przez kilka miesięcy wykonywała polecenia rzekomego doradcy finansowego, przelewała pieniądze i zaciągała kolejne kredyty. Dopiero po czasie zorientowała się, że padła ofiarą oszustów.

Zbliżenie na usta i część nosa kobiety rozmawiającej przez telefon. Scena sugeruje rozmowę, która może dotyczyć oszustwa finansowego lub innej poważnej sytuacji. Więcej o fałszywych inwestycjach przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Pexels / Pexels.com Oszuści podszywają się pod pracowników ratusza

Uwierzyła w inwestycję w kamienie szlachetne. Oszuści wyłudzili od niej 530 tys. zł

Policja z Kwidzyna poinformowała o kolejnym przypadku oszustwa związanego z fałszywymi inwestycjami. Tym razem ofiarą padła 46-letnia mieszkanka gminy Sadlinki, która uwierzyła, że może zarobić na inwestowaniu w kamienie szlachetne. Zamiast zysków straciła... 530 tys. zł. Kobieta zgłosiła sprawę do Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie. Z jej relacji wynika, że wszystko zaczęło się w marcu tego roku od telefonu od nieznanej kobiety. Rozmówczyni zapytała, czy jest zainteresowana inwestowaniem pieniędzy i osiąganiem wysokich zysków. Po krótkiej rozmowie telefon został przekierowany do mężczyzny, który przedstawił się jako analityk finansowy. Jak przekazała poszkodowana, mówił ze wschodnim akcentem i przez kolejne miesiące utrzymywał z nią kontakt głównie za pomocą komunikatorów internetowych.

Gdy ofiara wydała wszystkie oszczędności, oszust namówił ją do zaciągnięcia kilku kredytów

Mężczyzna przekonywał, że inwestowanie w kamienie szlachetne przyniesie duże zyski. Szczegółowo tłumaczył kobiecie, jakie kroki ma wykonywać i na jakie rachunki przelewać pieniądze. 46-latka była przekonana, że bierze udział w prawdziwej inwestycji, dlatego regularnie wpłacała kolejne kwoty. Gdy wydała wszystkie swoje oszczędności, oszust nie zakończył kontaktu. Namówił ją do zaciągnięcia kilku kredytów, zapewniając, że przyszłe zyski pozwolą bez problemu spłacić zobowiązania. Kobieta uwierzyła tym zapewnieniom i wykonywała następne przelewy zgodnie z otrzymywanymi instrukcjami. Cały proceder trwał od marca do czerwca. Dopiero po kilku miesiącach 46-latka zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa. Łącznie straciła 530 tys. zł.

Sonda
Czy Ty lub ktoś z Twojej rodziny padł kiedyś ofiarą oszustów?
Oszuści wyłudzili milion złotych

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki