Psy zagryzły kierowcę ciężarówki na śmierć! Właścicielowi grozi dożywocie

Właściciel psów, które zagryzły kierowcę ciężarówki, stanie przed sądem. 54‑letni hodowca, były policjant, usłyszał zarzuty tak poważne, że grozi mu nawet dożywocie. Prokuratura twierdzi, że wiedział o agresji swoich zwierząt, a mimo to nie zabezpieczył terenu strzelnicy, z której uciekły.

Agresywny pies z otwartą paszczą, pokazujący ostre zęby, na tle zamazanych zdjęć w ramkach i kwiatów, co symbolizuje tragiczną historię ataku psów na kierowcę ciężarówki, o której przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Mariusz Mucha / Super Express, Shutterstock

Tragiczny atak na grzybiarza

Do dramatu doszło 12 października 2025 r. na MOP-ie Racula przy trasie S3 w Zielonej Górze. 46‑letni Marcin, kierowca ciężarówki z Puław zatrzymał się na obowiązkową przerwę, a wolną chwilę wykorzystał na szybkie wyjście do pobliskiego lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy – mieszańce w typie owczarka niemieckiego.

Ofiara doznała aż 53 ran szarpanych i gryzionych. Mimo natychmiastowej pomocy i operacji, mężczyzna zmarł po niespełna trzech dobach. Śledczy nie mają wątpliwości: to właśnie psy należące do 54‑letniego właściciela strzelnicy sportowej były sprawcami śmiertelnego ataku.

Akt oskarżenia i zarzuty

Jak przekazała prok. Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, śledztwo zostało zakończone, a akt oskarżenia trafił już do sądu. Piotr M. odpowie za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym oraz za znęcanie się nad zwierzętami.

Według prokuratury oskarżony miał pełną świadomość, że jego psy wcześniej wykazywały agresję i mogły stanowić zagrożenie dla osób postronnych. Mimo to teren strzelnicy nie był właściwie zabezpieczony – zwierzęta mogły swobodnie wydostać się poza ogrodzenie.

Psy żyły w koszmarnych warunkach

Śledczy ustalili również, że psy były utrzymywane w skrajnie niewłaściwych warunkach. Nie zapewniano im odpowiedniej opieki, właściwego żywienia ani podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku. To – jak podkreślają biegli – mogło wpływać na poziom agresji zwierząt i ich zachowanie.

Ekspertyzy i ustalenia śledczych

W sprawie przeprowadzono szeroki zakres czynności dowodowych. Analizowano opinie biegłych z medycyny sądowej, biologii, behawiorystyki zwierząt oraz specjalistów od szkolenia psów. Ekspertyzy pozwoliły odtworzyć przebieg zdarzenia i mechanizm ataku.

Prokuratura podkreśla, że materiał dowodowy jest obszerny, a wnioski – jednoznaczne. Oskarżony nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, jednak – jak twierdzą śledczy – nie znajdują one potwierdzenia w zebranych dowodach. Mężczyzna pozostaje w areszcie.

Proces ruszy w Zielonej Górze

Sprawę rozpatrzy Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. 54‑letni hodowca psów może trafić do więzienia na wiele lat – nawet na dożywocie. To jeden z najpoważniejszych przypadków odpowiedzialności właściciela zwierząt za śmiertelny atak w ostatnich latach.

Najtrudniejsze nazwy ras psów. Czy wiesz, jak zapisać je poprawnie?
Pytanie 1 z 10
Wskaż poprawny zapis tej psiej rasy:
Psy zagryzły owce w Maruszowej

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki