Pożary trawią Chorwację! Dramatyczna noc w Dalmacji. Ranni, ewakuacje, wśród poszkodowanych Polacy

Chorwacja przeżywa najtrudniejsze dni tego lata. W Dalmacji szaleją potężne pożary, które zmusiły do ewakuacji ponad tysiąc osób – wśród nich wielu turystów, także z Polski. Rannych jest już 36 osób, a ogień dotarł do popularnego kurortu Omiš. Sytuacja jest dynamiczna, a strażacy walczą z żywiołem nieprzerwanie od kilkunastu godzin.

Płomienie dotarły do Omiša. „Ogień nas doganiał”

Pożar rozpoczął się w lasach sosnowych w rejonie Lokvy Rogoznicy, a następnie błyskawicznie przeniósł się na zabudowania mieszkalne. Wysoka temperatura, silny wiatr i ekstremalna susza sprawiły, że ogień rozprzestrzeniał się w sposób niekontrolowany. W pewnym momencie płomienie były już na obrzeżach Omiša – miasta, które w sezonie pęka w szwach od turystów.

Wśród ewakuowanych jest pan Przemysław, który wraca już do Polski. Jego relacja oddaje dramatyzm sytuacji:

– Ogień był bardzo blisko, ale najgorsze było to, że wyjeżdżając ze stajni, już ewakuując się ze swoimi rzeczami, swoim samochodem, korki były tak olbrzymie, że ogień po prostu nas doganiał. Ja tylko w lusterku widziałem, jak płomienie po prostu są za mną - mówi mężczyzna w rozmowie z Radiem ESKA.

Chaos podczas ewakuacji. „Góry rozjaśniły się na czerwono”

Jak słyszymy od świadków, sama ewakuacja przebiegała w ogromnym chaosie. Drogi były zakorkowane, a ludzie próbowali wydostać się z zagrożonego terenu w ostatniej chwili.

– Staliśmy mnóstwo czasu, żeby w ogóle się uwolnić w stronę Omisa i tam są takie skały. I pamiętam ten widok i pewnie zapamiętam go na długo, że jak ogień już wydostawał się z tej góry, to na tych skałach było widać jego odbicie. Niesamowity widok. Te góry się rozjaśniły na czerwono momentalnie.

Władze miasta uruchomiły sztab kryzysowy, a mieszkańcy i turyści spędzili noc w podstawionych autobusach oraz na terenach bezpiecznych od ognia.

Polacy wśród poszkodowanych. Jedna osoba w stanie ciężkim

Najnowsze informacje przekazał polski MSZ. Rzecznik resortu Maciej Wewiór poinformował:

– Czterech polskich obywateli zostało poszkodowanych w wyniku pożarów w Chorwacji, z czego jedna osoba przebywa na oddziale intensywnej terapii, a pozostałe opuściły już szpital.

Polski konsul jest na miejscu i pomaga poszkodowanym w uzyskaniu dokumentacji dla ubezpieczycieli, a także w organizacji powrotu do kraju. MSZ apeluje do podróżujących o śledzenie komunikatów oraz rejestrację w systemie Odyseusz.

Rekordowe upały napędzają katastrofę

Chorwacja od kilku dni zmaga się z falą upałów przekraczających 40 stopni Celsjusza. Rekordowe temperatury odnotowano m.in. w Splicie, oddalonym o zaledwie 30 kilometrów od Lokvy Rogoznicy. W takich warunkach nawet niewielkie zarzewie ognia może przerodzić się w katastrofalny pożar.

Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej od początku roku odnotowano około 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 tysięcy hektarów terenów. To aż 75 procent więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

Dalmacja walczy, turyści w niepewności

Strażacy wciąż próbują opanować żywioł, ale sytuacja jest trudna i zmienia się z godziny na godzinę. Władze apelują o ostrożność, a część miejscowości pozostaje odcięta od ruchu turystycznego. Chorwacja, jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków, przeżywa właśnie jedną z największych katastrof naturalnych ostatnich lat.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki