Dramatyczne sceny w Chorwacji. Pożar w uwielbianym kurorcie Polaków!

2026-08-14 9:05

Dramatyczne wieści z Chorwacji. W nocy z czwartku na piątek wybuchł potężny pożar w pobliżu Omiša - miasta uwielbianego przez polskich turystów. Ogień strawił domy i samochody, a dziesiątki osób odniosło obrażenia. W sieci pojawiają się apokaliptyczne nagrania.

Strażacy w nocy gaszą potężny pożar w chorwackim Omišu. O dramatycznej sytuacji turystów przeczytasz na SE.
Autor: Split Fire Department/ Materiały prasowe Pożar w Chorwacji

Piątkowy poranek przyniósł tragiczne informacje z Chorwacji. Jak informuje chorwacka straż pożarna, wszystko zaczęło się w czwartkowy wieczór, około godziny 20:21, w miejscowości Lokva Rogoznica na przedmieściach Omiša. Niestety, ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, wdzierając się w nocy w kierunku samego Omiša i docierając aż do ścisłego centrum miasta. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania, które świadkowie określają jako sceny rodem z apokalipsy. Widać na nich płomienie trawiące samochody i budynki. Jak donoszą lokalne media, sytuacja była niezwykle chaotyczna.

- Słychać wybuchy butli z gazem. Nieustannie słychać syreny straży pożarnej, pogotowia i policji. Znaczna część miasta jest pozbawiona prądu. Wiele osób – głównie turystów - opuściło rejon Omiša i jego okolic; znaczna część z nich zrobiła to drogą wodną

- informował chorwacki portal Index.hr

Dramatyczny bilans pożaru. Dziesiątki rannych, spłonęły domy i samochody

Skala zniszczeń jest ogromna. Ogień zagrażał wielu domom, a część mieszkańców i turystów musiała zostać ewakuowana. Płomienie strawiły budynki, samochody, a nawet łodzie. Niestety, są też poszkodowani. Chorwacki portal index.hr poinformował o dziesiątkach rannych.

- Łącznie 36 osób otrzymało pomoc medyczną w związku z obrażeniami odniesionymi podczas wczorajszego pożaru w Centrum Kliniczno-Szpitalnym w Splicie (KBC Split). Jak poinformowały władze szpitala, po ocenie stanu zdrowia 14 pacjentów hospitalizowano, a pozostałych wypisano do domu. Siedmiu pacjentów przebywa na oddziale intensywnej terapii w stanie krytycznym. Według portalu Index większość z nich doznała ciężkich poparzeń

- przekazał chorwacki portal. 

Sytuacja była na tyle poważna, że szpital w Splicie musiał wezwać do pracy personel przebywający na urlopach, aby zapewnić pomoc wszystkim potrzebującym.

"Nasz Omiš płonie". Relacje świadków są przerażające

W mediach społecznościowych nie brakuje dramatycznych wpisów osób, które na własne oczy widziały walkę z żywiołem. Emocjonalne relacje pokazują strach i bezsilność w obliczu potęgi ognia.

- Nasz Omiš płonie, płonie nasz dobytek, płonie wszystko, co mamy. Boże, miej litość i pomóż nam. Drodzy goście i przyjaciele, bądźcie z nami w tym smutku

- napisała jedna z osób na grupie związanej z Chorwacją.

Utrudnienia dla kierowców i turystów. Policja apeluje

Pożar spowodował całkowity paraliż komunikacyjny w regionie. Zamknięto kluczowe drogi, w tym popularną Magistralę Adriatycką. Policja wydała specjalny komunikat dla kierowców.

- Ruch z Omiša w stronę Makarskiej został wstrzymany do odwołania; zamknięto również trasę w rejonie Dupci w kierunku Splitu. Pojazdy wyjeżdżające z Omiša kierowane są na objazd przez miejscowość Gata. Policja (Komenda Policji Żupanii Splicko-Dalmatyńskiej) apeluje do kierowców o korzystanie z tras alternatywnych, takich jak autostrada czy droga powiatowa nr 6142 prowadząca przez Naklice

- poinformowała policja.

To nie koniec. Kolejny pożar w Chorwacji

Niestety, Omiš to nie jedyne miejsce, które walczy z ogniem. W piątek pojawiły się informacje o kolejnym groźnym pożarze, tym razem na półwyspie Pelješac. Sytuacja również tam została oceniona jako poważna. Główny komendant straży pożarnej, Slavko Tucaković, potwierdził, że do akcji gaśniczej pilnie skierowano dwa samoloty typu Canadair.

Dopiero w piątkowy poranek, około 7:20, portal Index.hr przekazał, że strażakom udało się opanować żywioł i trwa jego dogaszanie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki