Lidia Dysarz była wieloletnią nauczycielką II LO w Sopocie. - Piękny człowiek, który zawsze pomagał innym, teraz sam potrzebuje pomocy - pisali absolwenci przed trzema miesiącami. Byli uczniowie poprzez film udostępniony na portalu społecznościowym namawiali wszystkich do rejestracji jako dawca szpiku. Później zachęcali do tego w całym Trójmieście. O akcjach, organizowanych przez społeczność szkolną, pisaliśmy w artykułach Wyjątkowy film absolwentów szkoły! "Nadzieja umiera ostatnia" oraz Uczniowie II LO szukają dla swojej nauczycielki bliźniaka genetycznego.
W poniedziałek (3 września) dotarła do nas smutna wiadomość. - Lidzia Dysarz odeszła. W pierwszy dzień roku szkolnego. Jest tu z nami, bo o Niej myślimy. I będzie zawsze, bo zawsze będziemy myśleć. Wiedziała, jak bardzo Wszyscy wierzyli, chcieli pomóc. To dawało Jej nadzieję. I to nie było za mało. To było wszystko, co mogliśmy Jej dać, tak, jak Ona dawała zawsze z siebie wszystko, co najlepsze. Dobrzy ludzie tak naprawdę nie odchodzą. Po prostu na chwilę ich trochę bardziej nie ma. Do zobaczenia, Lidka - czytamy we wpisie szkoły na Facebooku.
"Nie daj się zabić". Trójmiejscy uczniowie rozpoczęli nowy rok szkolny
Pod zdjęciem zmarłej nauczycielki uczniowie oraz absolwenci wyrażają smutek i żal. Dzielą się też swoimi wspomnieniami - Najsympatyczniejsza nauczycielka, jaką pamiętam. Jeden z tych nauczycieli, który zawsze szanował i naprawdę troszczył się o uczniów, świetna wychowawczyni i wspaniała polonistka. Do zobaczenia po tamtej stronie, Pani Lidio - napisał jeden z komentujących.