- Wstrząsający wypadek w Ciepłem przerodził się w niewyobrażalną tragedię dla strażaków OSP Gniew, wezwanych na ratunek.
- Z przerażeniem odkryli, że poszkodowanym kierowcą jest ich własny kolega, młody druh Michał, którego niestety nie udało się uratować.
- O szczegółach piszemy poniżej.
Tragiczny wypadek w Ciepłem. Strażacy ruszyli na ratunek swojemu koledze
Wyjazd do wypadku samochodowego zakończył się dla strażaków OSP niewyobrażalną tragedią. Na miejscu okazało się, że poszkodowany to ich kolega.
Do wypadku doszło 24 września około godz. 20 we wsi Ciepłe. Służby otrzymały dramatyczne zgłoszenie o samochodzie, który uderzył w drzewo. Na ratunek kierowcy ruszyli m.in. druhowie z OSP w Gniewie. Dopiero na miejscu odkryli, że poszkodowanym jest jeden z nich – młody druh Michał, który od lat razem z nimi uczestniczył w akcjach i niósł pomoc innym. Niestety mężczyzny nie udało się uratować.
- Trudno znaleźć słowa, które oddałyby nasz ból i żal. Michał był częścią naszej strażackiej rodziny. Człowiek, który swoim życiem, obecnością i służbą pozostawił trwały ślad w naszych sercach. Z wdzięcznością wspominamy wspólnie spędzone chwile, jego gotowość do niesienia pomocy i wszystko, co zrobił dla innych. Dziś pozostaje po Nim ogromna pustka – informuje Ochotnicza Straż Pożarna w Gniewie.
Druhowie żegnają Michała. „Pozostaje po Nim ogromna pustka”
Druhowie z OSP w Gniewie składają rodzinie, bliskim i przyjaciołom Michała najszczersze kondolencje oraz wyrazy głębokiego współczucia.
- W tych tragicznych chwilach składamy najszczersze wyrazy współczucia Rodzinie, Najbliższym i wszystkim, którzy mieli zaszczyt znać Michała łączymy się z Wami w bólu i modlitwie. Spoczywaj w pokoju, Druhu Michale. Cześć Twojej Pamięci! – czytamy.