Sopot: Wybili szybę, by ratować psa. Właściciel czworonoga trafi za kratki?

2020-08-07 15:45 Paweł Tabędzki
Sopot: Wybili szybę, by ratować psa. Właściciel czworonoga trafi za kratki?
Autor: KMP Sopot Sopot: Wybili szybę, by ratować psa. Właściciel czworonoga trafi za kratki?

Do bulwersującej sytuacji doszło wczoraj po godzinie 16:00. Sopoccy funkcjonariusze przyjęli zgłoszenie, że ktoś zostawił psa zamkniętego w aucie. Sprawcą okazał się obywatel Ukrainy, który dopiero po dwóch godzinach wrócił do samochodu. Był wyraźnie zaskoczony obecnością mundurowych. Jego tłumaczenia niewiele jednak dały. Jeśli śledczy zakwalifikują czyn jako znęcanie się nad zwierzęciem, 31-latkowi może grozić nawet dwuletnia odsiadka.

Skierowany we wskazane miejsce patrol momentalnie podjął działania. Funkcjonariusze zauważyli, że w zaparkowanym aucie znajduje się mały piesek. - Z początku był on energiczny i merdał ogonkiem. Niestety, żadna z szyb nie była uchylona, a zwierzę nie miało też wody do picia. Po chwili sytuacja gwałtownie się zmieniła. Pies zaczął tracić siły i stawał się ospały - relacjonują mundurowi. Nie zastanawiając się ani chwili, policjanci wybili szybę, by pomóc czworonogowi. Wewnątrz pojazdu panował już prawdziwy ukrop.

Piesek od razu dostał wodę. - Pił długo i łapczywie. Na szczęście już po kilku minutach poczuł się lepiej - mówią funkcjonariusze. - Dyżurny komendy nawiązał kontakt ze schroniskiem oraz strażnikami miejskimi, którzy przyjechali na miejsce i przewieźli pieska pod opiekę wykwalifikowanych pracowników - informuje sopocka policja.

Dopiero po ponad dwóch godzinach od otrzymania zgłoszenia funkcjonariusze doczekali się przy samochodzie właściciela psa. Obywatel Ukrainy był zdziwiony obecnością stróżów prawa. - Powiedział, że nie było go tylko pół godziny, może godzinę. Oświadczył też, że już wcześniej zostawiał swojego pupila samego w aucie. Trwa ustalanie, czy doszło do znęcania się nad zwierzęciem. Zgodnie z ustawą za popełnienie tego rodzaju przestępstwa grozi kara nawet do dwóch lat pozbawienia wolności - podsumowują policjanci.

Luksusy w PRL. Życie jak w madrycie!

Rozwijamy nasz serwis dzięki wyświetlaniu reklam.

Blokując reklamy, nie pozwalasz nam tworzyć wartościowych treści.

Wyłącz AdBlock i odśwież stronę.