Spis treści
Zaginął w styczniowy wieczór
42‑latek wyszedł z domu 26 stycznia około godziny 20. Miał udać się do portu rybackiego, by przygotować kuter do porannego wypłynięcia w morze. Nigdy jednak nie wrócił, a zaniepokojona rodzina po kilku godzinach zgłosiła zaginięcie.
Policjanci natychmiast rozpoczęli działania. Jak ustalono, tego wieczoru panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne – mróz, oblodzenie i silny wiatr. Mundurowi brali pod uwagę, że mężczyzna mógł ulec nieszczęśliwemu wypadkowi i wpaść do wody w rejonie zacumowanego kutra.
Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania
W akcję zaangażowano policjantów, strażaków i służby ratownicze. Przeszukiwano teren zarówno na lądzie, jak i na wodzie. Wykorzystano:
- policyjnego psa patrolowo‑tropiącego,
- drony,
- łodzie ratownicze,
- specjalistyczną grupę sonarową PSP.
Mimo ogromnego zaangażowania służb, przez ponad miesiąc nie natrafiono na żaden ślad.
Ciało odnaleziono po ponad miesiącu
Po tym jak wcześniejsze, trwające ponad miesiąc poszukiwania nie odniosły rezultatu, w działania poszukiwawcze, na prośbę rodziny zaangażował się Marcel Korkuś, doświadczony płetwonurek i specjalista oraz biegły sądowy w zakresie ratownictwa wodno-nurkowego i poszukiwań podwodnych. To właśnie jemu, 5 marca nastąpił przełom. Płetwonurkowi udało się odnaleźć i wyłowić ciało zaginionego 42-latka.
- Poszukiwania zostały przeprowadzone w ramach działalności Fundacji SAR 112, przy wykorzystaniu sonaru oraz autorskiego oprogramowania - tłumaczy Marcel Korkuś. - Cała operacja wymagała złożonej logistyki, przygotowania sprzętu, analiz oraz licznych formalności związanych z prowadzeniem działań.
Po odnalezieniu zwłok, do portu we Władysławowie natychmiast skierowano policję, straż pożarną oraz techników kryminalistyki.
„Czynności procesowe prowadzone były pod nadzorem prokuratora, z udziałem wszystkich służb pracujących na miejscu”
– informuje pucka policja.
Strażacy wspólnie z ratownikami wyłowili ciało i przetransportowali je na nabrzeże. Po wstępnych oględzinach potwierdzono, że to poszukiwany od 26 stycznia 42‑latek.
Poszukiwania zakończone, śledczy badają okoliczności
Zwłoki zabezpieczono do dalszych badań, które mają pomóc ustalić dokładny przebieg tragicznych wydarzeń. Policja podkreśla, że nic nie wskazuje na udział osób trzecich – najbardziej prawdopodobny jest nieszczęśliwy wypadek spowodowany oblodzeniem i trudnymi warunkami pogodowymi.