Uderzył ochroniarza supermarketu siatką ze szklaną butelką. Chwilę później wyszło na jaw coś jeszcze

Wyniósł ze sklepu alkohol i próbował uciec. Gdy ochroniarz stanął mu na drodze, 35-latek uderzył go w głowę siatką, w której znajdowała się szklana butelka. To był dopiero początek problemów. Policjanci ustalili, że mężczyzna od miesięcy okradał sklepy, kradnąc głównie drogie perfumy. Teraz najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie, a grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Uderzył ochroniarza supermarketu siatką ze szklaną butelką. Chwilę później wyszło na jaw coś jeszcze
Autor: mat. policji/ Materiały prasowe

Wpadł po kradzieży alkoholu. Policjanci szybko odkryli jego „dorobek”

Do zdarzenia doszło w środę, 1 lipca na terenie jednego z supermarketów. 35-latek wziął alkohol ze sklepowej pułki i postanowił opuścić lokal bez płacenia. Gdy pracownik ochrony próbował go zatrzymać, mężczyzna uderzył go w okolice głowy siatką, w której znajdowała się szklana butelka. Na miejsce wezwano gdańskich policjantów. Niedoszły złodziej został przewieziony do komisariatu, gdzie funkcjonariusze rozpoczęli dalsze czynności.

Szybko wyszło na jaw, że nie była to jego jedyna kradzież. Funkcjonariusze z Przymorza ustalili, że od kwietnia do maja tego roku 35-latek dopuścił się jeszcze 10 kradzieży, powodując straty przekraczające 5500 zł. Najczęściej kradł drogie perfumy. To jednak nie wszystko. Między majem a czerwcem miał również trzykrotnie okraść jedną z drogerii kosmetycznych, skąd wyniósł towary o wartości ponad 7600 zł.

- Został doprowadzony do prokuratury i usłyszał zarzuty, w tym za kradzież i kradzież rozbójniczą. W związku z tym, że był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, za które odbywał kary więzienia, teraz grozi mu kara do 15 lat pozbawienia wolności. Wczoraj Sąd Rejonowy Gdańsk Północ w Gdańsku na wniosek prokuratora Prokuratury Rejonowej Gdańsk- Oliwa w Gdańsku podjął decyzję o jego aresztowaniu na okres 2 miesięcy – informują gdańscy funkcjonariusze.

Wpadł kolejny amator sklepowych kradzieży. Tym razem łupem była kawa

To jednak nie koniec!

- Warto dodać, że również w środę dzielnicowi z Przymorza zatrzymali 42-latka, który działając w ten sam sposób, od 23 czerwca do 1 lipca, wykorzystując nieuwagę personelu sklepu, kradł kawy o łącznej wartości ponad 800 złotych. Kolejne zatrzymania są dowodem na to, że żaden sprawca kradzieży nie uniknie odpowiedzialności i prędzej czy później wpadnie w ręce organów ścigania – podsumowują mundurowi.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
SZCZERBA: Jest potrzebne nowe otwarcie w Szpitalu Południowym

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki