- 44-letni funkcjonariusz SOP, Piotr K., zaatakował rodzinę nożem w Ustce, w wyniku czego zginęła jego 4-letnia córka Aniela.
- Mężczyzna usłyszy zarzuty zabójstwa córki oraz usiłowania zabójstwa syna, żony i teściów.
- Sekcja zwłok 4-latki ujawnia brutalność ataku 70-centymetrowym nożem.
Funkcjonariusz SOP doprowadzony do prokuratury
Mieszkańcy Ustki są wstrząśnięci tragedią, która rozegrała się w jednym z mieszkań przy ulicy Bałtyckiej. W poniedziałek, 44-letni Piotr K., major SOP, zaatakował swoją rodzinę z użyciem noża. Najmłodsza ofiara, 4-letnia Aniela, zginęła na miejscu. Pozostałym członkom rodziny udało się przeżyć, ale ich obrażenia są poważne. W środę przed południem Piotr K. został doprowadzony do prokuratury. Na głowę założono mu kask, na ręce i nogi kajdanki. To metoda transportu dla najgroźniejszych przestępców. Wszystko po to, by nie mógł skrzywdzić ani siebie, ani innych.
Rodzinna tragedia w Ustce
Rano w Zakładzie Medycyny Sądowej w Gdańsku rozpoczęła się sekcja zwłok maleńkiej Anieli. Śledczy ustalili, że dziewczynka została zaatakowana 70-centymetrowym nożem, przypominającym maczetę. To właśnie tym narzędziem Piotr K. miał zadać ciosy pozostałym domownikom.
- To nie był zwykły krzyk. To był ryk. Jeden wielki krzyk o pomoc. Potem pisk dzieci - mówi "SE" sąsiad z naprzeciwka. I dodaje: Tego się nie da wyrzucić z głowy. - Kawał chłopa, ale zawsze grzeczny. Normalny. Pytał, jak się czuję. A dwa dni później zrobił coś takiego… - słyszymy.
Po dokonaniu ataku, mężczyzna zabarykadował się w jednym z pokoi. Według wstępnych ustaleń, Piotr K. próbował się okaleczyć, a nieoficjalne źródła sugerują nawet próbę samobójczą. Biegli psychiatrzy i lekarze wyrazili zgodę na przesłuchanie mężczyzny. Policja przesłuchała już teścia Piotra K. oraz inną osobę, a czynności odbyły się w szpitalu w Sławnie.