Wyjechał i zostawił dwa małe yorki. Bez wody, bez karmy. Tym razem miały szczęście

2016-05-27 10:02

Strażnicy z ekopatrolu otrzymali zgłoszenie dotyczące dramatycznej sytuacji yorków, które pozostawały bez opieki, jedzenia i wody w mieszkaniu na gdyńskim Obłużu. Nie wiadomo, jaki finał miałaby ta historia, gdyby nie ich interwencja. 

Dwa małe yorki były w opłakanym stanie

i

Autor: Archiwum serwisu Dwa małe yorki były w opłakanym stanie

Dwa małe psiaki zostały same w domu, a ich właściciel przez tydzień nie pokazywał się w domu. Nie zadbał też o zastępstwo ani o to, żeby yorkom zostawić choćby karmę czy wodę do picia. Psiaki na szczęście znalazły sprzymierzeńca w obcej osobie, która zawiadomiła strażników o sytuacji z nieobecnym właścicielem zwierzaków. 

Dalej wypadki potoczyły się szybko. Strażnicy miejscy z gdyńskiego ekopatrolu zjawili się pod wskazanym adresem. Na miejscu, zgodnie z przewidywaniami, znaleźli dwa małe psiaki pośród wielkiego rozgardiaszu. - W pokojach panował bałagan, pełno było psich odchodów i śmieci - informuje o szczegółach Danuta Wołk-Karaczewska ze straży miejskiej. 

Przestraszone i zaniedbane

Ekopatrol zabrał ze sobą karmę, którą wygłodniałe yorki połknęły w okamgnieniu. Psiaki były nie tylko głodne, ale i bardzo zaniedbane. Ich sierść była zmierzwiona, a waga widocznie za niska, jak na psy tej rasy. Jak relacjonują strażnicy, zwierzaki były też wystraszone i zdezorientowane. 

- Pieski zostały zawiezione do lecznicy weterynaryjnej, gdzie zostały otoczone troskliwą opieką, umyte, nakarmione i zaszczepione. Są bardzo ładne, więc na pewno znajdą nowych właścicieli i dobry dom - zapewnia Wołk-Karaczewska. 

Tak wyglądało mieszkanie, w którym właściciel porzucił małe psiaki

i

Autor: Archiwum serwisu Tak wyglądało mieszkanie, w którym właściciel porzucił małe psiaki

Przypadek tego właściciela zwierzaków nie jest jednak odosobniony. Tylko od początku roku do dzisiaj strażnicy interweniowali ponad 1200 razy w sprawie zwierząt, z czego 324 zdarzenia dotyczyły właśnie psów: rannych, bez właściciela, błąkających się.

Czytaj też: Ekopatrol z Gdyni spisał się na piątkę. Uratował koziołka w opałach i sześć pisklaków w tarapatach [ZDJĘCIA]

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki