- 14-letni chłopiec ucierpiał w trakcie rozładowywania drewna.
- Obrażenia nastolatka okazały się bardzo poważne.
- Rannego przetransportowano drogą lotniczą do placówki w stolicy.
Wypadek w Jasieńcu. Konar drzewa spadł na 14-latka
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w środę 19 sierpnia przed godziną 14 w powiecie kozienickim. 14-letni mieszkaniec Jasieńca uczestniczył w pracach przydomowych i pomagał przy rozładunku drewna. Nagle masywny fragment drzewa przygniótł lub uderzył nastolatka. Okoliczni świadkowie natychmiast wezwali pomoc. Na miejsce błyskawicznie przyjechały zastępy straży pożarnej, załoga karetki pogotowia oraz funkcjonariusze policji, a ze względu na powagę sytuacji zadysponowano również ratowniczy helikopter.
- Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że podczas wyładowywania drewna z busa, w którym uczestniczyli 14-latek, 16-latek i 41-letni mężczyzna, jeden z fragmentów drewna w niekontrolowany sposób odbił się i uderzył w 14-latka - przekazała se.pl kom. Ilona Tarczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
Polecany artykuł:
Polecany artykuł:
Śmigłowiec LPR zabrał rannego nastolatka do szpitala w Warszawie
Służby medyczne zastały na miejscu chłopca w stanie ciężkim. Ratownicy natychmiast przystąpili do zabezpieczania jego funkcji życiowych, a po wstępnej stabilizacji podjęli decyzję o pilnym transporcie drogą powietrzną.
Załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego sprawnie umieściła pacjenta na pokładzie helikoptera. 14-latek błyskawicznie trafił pod opiekę lekarzy z warszawskiego szpitala. Służby pracują obecnie nad ustaleniem dokładnego przebiegu nieszczęśliwego wypadku.
Źródło: Miejski Reporter, se.pl