16-latkę w Kałuszynie przejechały dwa auta. Nastolatka zginęła

Nowe ustalenia dot. tragicznego wypadku 16-latki w Kałuszynie (woj. mazowieckie). Jak ustalił „Super Express”, nastolatka została potrącona przez jadącą skodę, a następnie przejechana przez pojazd marki BMW. - Z doświadczenia mogę powiedzieć, że tak wyglądał wypadek - informuje prok. Magdalena Wieczorek. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów.

16-latka zginęła potrącona przez dwa auta. Znamy pierwsze ustalenia śledczych

16-letnia dziewczyna weszła na oznakowane przejście dla pieszych w Kałuszynie. Najpierw uderzyła w nią Skoda, a chwilę później po leżącej na jezdni nastolatce przejechało BMW. Dziewczyna zmarła na miejscu. Prokuratura wszczęła śledztwo, ale na razie nikt nie został zatrzymany ani nie usłyszał zarzutów. Kluczowe dla sprawy będą opinia biegłego, analiza telefonów i wyniki sekcji zwłok. [fakt.pl], [rmf24.pl]

Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek, 24 sierpnia, tuż przed godz. 18 na ul. Warszawskiej w Kałuszynie w powiecie mińskim. Zgłoszenie wpłynęło do służb o godz. 17.58. Wypadek wydarzył się na oznakowanym przejściu dla pieszych, na ruchliwym odcinku drogi krajowej nr 92.

Jak początkowo przekazała policja, na przejście dla pieszych weszła 16-letnia dziewczyna. Nastolatkę potrąciła skoda prowadzona przez 46-letniego mężczyznę. Chwilę później na dziewczynę najechało BMW, za którego kierownicą siedziała 28-letnia kobieta. Oboje kierujący byli trzeźwi i mieli wymagane uprawnienia.

- Ślady wskazują na to, że kierowca skody uderzył w nastolatkę prawym błotnikiem. Dziewczyna najpierw upadła na maskę, uderzyła lekko głową w szybę i spadła na nawierzchnię. W tym momencie 46-latek odbił w lewo, aby nie przejechać 16-latki. Niestety jadąca za nim 28-latka w BMW już tego nie zrobiła i przejechała leżącą nastolatkę - informuje w rozmowie z „Super Expressem” prok. Wieczorek z Prokuratury Rejonowej w Mińsku Mazowieckim. - Najpewniej w tamtym momencie 16-latka zginęła - dodaje.

Przesłuchano oboje kierowców. Zarzutów brak

Śledczy przesłuchali już oboje kierowców. Mężczyzna twierdzi, że jechał przepisowo, około 50 km/h, jadąc za samochodem ciężarowym, acz bez chętni wyminięcia go. Zeznania 46-latka mogą potwierdzać relatywnie niewielkie uszkodzenia auta, co sugeruje niską prędkość pojazdu. Sama 16-latka miała wyłonić się zza naczepy TIR-a, stąd brak szybkiej reakcji kierowcy skody.

Z kolei 28-latka w BMW z powodu nisko położonego słońca, które oślepiało kierowców, miała nie zauważyć leżącej dziewczyny. 

Zebrany materiał dowodowy nie pozwolił prokuraturze na postawienie komukolwiek zarzutów.

- Ostateczny przebieg zdarzeń poznamy dopiero po wyniku sekcji zwłok oraz raportu, przygotowanego przez biegłego z zakresu ruchu drogowego - zaznacza prok. Wieczorek.

Sekcja przeprowadzona ma być jeszcze w tym tygodniu. Zostanie wtedy pobrana najpewniej również krew ofiary, celem przeprowadzenia badań toksykologicznych na obecność alkoholu oraz substancji psychoaktywnych w organizmie 16-latki. Kierowcy BMW i skody byli trzeźwi. Prokuratura nie jest w stanie stwierdzić na obecnym etapie śledztwa kto najbardziej przyczynił się do tragedii. 

Zarzuty dla Huberta B.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki