17-latek urządził szaleńczy rajd ulicami miasta! Jechał chodnikiem i na czerwonym świetle

2026-11-04 21:18

To mogło skończyć się tragedią! Zwykła kontrola drogowa zamieniła się w niebezpieczny pościg ulicami Ostrowi Mazowieckiej. Kierowca Nissana za wszelką cenę próbował zgubić policjantów, nie zważając na zagrożenie. A kiedy mundurowym udało się wreszcie zakończyć szaleńczy rajd, okazało się, że to dopiero początek tej historii!

Srebrny Nissan po pościgu w Ostrowi Mazowieckiej stoi w nocy na płytach. O rajdzie 17-latka przeczytasz na SE.
Autor: KPP w Ostrowi Mazowieckiej/ Materiały prasowe

Wszystko rozegrało się w niedzielę (1 listopada), tuż przed godz. 23 w Ostrowi Mazowieckiej. Policjanci patrolujący miasto nieoznakowanym radiowozem zauważyli Nissana, który poruszał się jedynie na światłach pozycyjnych. Powiadomili o tym kolegów z drogówki. Ci postanowili zatrzymać samochód do kontroli. Włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, ale kierowca ani myślał się zatrzymać!

Zamiast tego rozpoczął niebezpieczną ucieczkę ulicami miasta. Za nic miał przepisy i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Wjeżdżał na chodnik, ignorował znaki zakazu i przejeżdżał przez skrzyżowania mimo czerwonego światła. Każdy taki manewr mógł doprowadzić do tragedii! A w samochodzie znajdowało się jeszcze trzech pasażerów, których również narażał na niebezpieczeństwo.

Czterech młodych ludzi rzuciło się do ucieczki

W końcu szaleńczy rajd dobiegł końca. Ale uczestnicy tej niebezpiecznej przejażdżki wcale nie zamierzali oddać się w ręce mundurowych.

"W pewnym momencie auto zatrzymało się, a kierujący wraz z pasażerami próbował kontynuować ucieczkę pieszo" – informuje st. asp. Marzena Laczkowska z ostrowskiej policji.

Funkcjonariusze prewencji i drogówki ruszyli za uciekinierami i zatrzymali całą czwórkę. Dopiero wtedy wyszło na jaw, kto siedział za kierownicą. Był to zaledwie 17-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego, który nie miał uprawnień do prowadzenia samochodu! W dodatku przewoził trzech młodych mężczyzn w wieku od 15 do 22 lat.

Na tym jednak lista niespodzianek się nie skończyła. Podczas przeszukania Nissana mundurowi znaleźli marihuanę! Jak się okazało, samochód należał do 22-letniego pasażera. Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania narkotyków.

17-latkowi grozi nawet pięć lat więzienia!

Cała czwórka trafiła do komendy policji. Najmłodszy z pasażerów, 15-latek, po zakończeniu czynności został przekazany pod opiekę matki. Pozostałych trzech młodych mężczyzn umieszczono w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.

Badanie wykazało, że 17-letni kierowca był trzeźwy. Policjanci pobrali mu również krew do dodatkowych badań.

Teraz nastolatek może słono zapłacić za swój niebezpieczny rajd. Usłyszał już zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej, za co grozi mu nawet pięć lat pozbawienia wolności. Odpowie także za prowadzenie samochodu bez uprawnień i wszystkie wykroczenia, których dopuścił się podczas ucieczki.

Nocna przejażdżka, która miała zakończyć się uniknięciem policyjnej kontroli, może więc skończyć się dla 17-latka za kratkami.

"Teraz to się już naprawdę boję". Wilki zaatakowały zaledwie 50 metrów od domu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI