Emila przez pięć dni szukało wojsko. Jego ciało znaleziono w namiocie w środku lasu

2026-11-04 17:00

Mija piąta rocznica odnalezienia ciała 25-letniego Emila S. w lesie pod Legionowem. Jego śmierć, poprzedzona pięciodniowymi poszukiwaniami na ogromną skalę, wstrząsnęła całym Mazowszem i krajem. A wszystko z powodu jednego szczegółu. Sygnał jego telefonu dawał nadzieję setkom ludzi, którzy szukali młodego chłopaka...

Ta tragiczna historia zaczęła się w Dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 2021 roku. 25-letni Emil wyszedł z domu. Powiedział siostrze, że musi wyjechać. Jednak pozostawiony przez niego list nie pozostawiał złudzeń co do jego zamiarów. Chłopak planował targnąć się na swoje życie. Dla rodziny i służb rozpoczął się dramatyczny wyścig z czasem.

Zawiadomienie o zaginięciu chłopaka uruchomiło potężną machinę. W akcję poszukiwawczą zaangażowano policjantów, ochotnicze straże pożarne, grupy z psami tropiącymi, a nawet Wojska Obrony Terytorialnej. Metr po metrze przeczesywano lasy w okolicach Legionowa, najpierw chotomowskie, a później w rejonie Orzechowa.

Wszyscy kurczowo trzymali się jednej informacji. Telefon Emila wciąż logował się do sieci.

To dziwne, że przez tyle dni w środku lasu loguje się telefon i jeszcze się nie rozładował − mówił wtedy w rozmowie z „Super Expressem” jeden z ratowników. Ta informacje dawała wiarę, że mężczyzna żyje i uda się go odnaleźć na czas.

Makabryczny finał poszukiwań 25-latka

Nadzieja prysła w piątek (5 listopada) chwilę przed południem. To wtedy nadeszła tragiczna wiadomość.

Poszukiwany został odnaleziony. Niestety nie żyje − przekazywał wówczas jeden z ratowników zaangażowanych w akcję poszukiwawczą. Informacja była szokiem, zwłaszcza dla tych, którzy przez pięć dni żyli nadzieją podsycaną przez technologię.

Z tego co udało nam się ustalić, 25-letni Emil rozbił namiot w środku lasu, a później targnął się w nim na swoje życie. Na miejscu policjanci znaleźli jego ciało. Wtedy też wyjaśniła się zagadka działającego telefonu, ten był podłączony do powerbanka.

Prokuratura rozwiała wątpliwości

Początkowe spekulacje szybko ucięło prokuratorskie śledztwo. Sekcja zwłok, przeprowadzona kilka dni później, potwierdziła, że przyczyną śmierci było samobójstwo przez uduszenie.

Z materiału dowodowego wynika, że mężczyzna planował swoją śmierć. Do jego zgonu nie przyczyniły się osoby trzecie − informowała prokuratura.

Potrzebujesz pomocy? Nie jesteś sam!

Jeżeli przeżywasz trudności i myślisz o odebraniu sobie życia lub chcesz pomóc osobie zagrożonej samobójstwem pamiętaj, że możesz skorzystać z bezpłatnych numerów pomocowych:

  • 800 70 2222 - CAŁODOBOWY - Centrum Wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym
  • 800 12 12 12 - CAŁODOBOWY - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka
  • 116 111 - CAŁODOBOWY - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
  • 116 123 - CAŁODOBOWY - Telefon wsparcia emocjonalnego dla dorosłych
  • 112 - CAŁODOBOWY - Numer alarmowy w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia
Ramka pomocowa
Autor: MZ/ Materiały prasowe
Tak wyglądały poszukiwania zaginionej 11-latki
Sonda
Czy odpowiadasz na apele o pomoc w poszukiwaniach?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI