- Drugi ortopeda miał wyliczoną stawkę 7708 zł za godzinę. Za 30 godzin pracy otrzymał 231 tys. zł.
- Wśród laryngologów najwyższa wyliczona stawka wyniosła 2420 zł za godzinę, a najniższa 1448 zł.
- Szpital podał wysokość wynagrodzeń i liczbę godzin, ale nie ujawnił nazwisk lekarzy.
Polecany artykuł:
Szpital pokazał dane o zarobkach
Informacje przekazano organizacji Watchdog Polska, która zwróciła się o dane dotyczące wynagrodzeń do ponad tysiąca placówek medycznych w Polsce - informuje Wyborcza. Warsaw Medical Center jest prywatnym podmiotem, ale realizuje także umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Dane dotyczą lekarzy udzielających w placówce świadczeń zdrowotnych finansowanych z pieniędzy NFZ. Szpital podał wynagrodzenia oraz liczbę przepracowanych godzin, odmówił natomiast przekazania nazwisk lekarzy przypisanych do konkretnych kwot.
W przypadku ortopedów, poza dwoma najwyższymi wartościami, wyliczone stawki wynosiły od 1000 do 3259 zł za godzinę. Jeden z lekarzy miał 7848 zł za godzinę. Przy 43 godzinach pracy dało to ponad 337 tys. zł. Drugi otrzymał 7708 zł za godzinę, co przy 30 godzinach przełożyło się na 231 tys. zł.
Wśród laryngologów najwyższe wynagrodzenie wyniosło 2420 zł w przeliczeniu na godzinę. Lekarz przepracował 64 godziny i otrzymał prawie 155 tys. zł. Najniższa wyliczona stawka wyniosła 1448 zł za godzinę, a 39 godzin pracy dało 56 tys. 470 zł.
To nie musi być rzeczywista stawka godzinowa
Wysokie kwoty wymagają jednak wyjaśnienia. Z przedstawionych danych nie wynika, że NFZ bezpośrednio płaci lekarzom 7848 czy 7708 zł za każdą godzinę pracy. To wyliczenie wynagrodzenia w przeliczeniu na liczbę godzin. Część lekarzy rozlicza się ze szpitalami nie za godzinę, ale za wykonane procedury albo jako określony procent ich wyceny. W takim przypadku wysoka kwota przypadająca na godzinę może być efektem wykonania wysoko wycenianych świadczeń w stosunkowo krótkim czasie, przekazała portalowi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia i rektor Uczelni Łazarskiego.
Szpital nie wyjaśnił w przekazanych danych, jaki dokładnie system rozliczeń zastosowano w przypadku poszczególnych lekarzy.
Źródło: Wyborcza