6-latek zginął w wypadku. Ksiądz z pobliskiej parafii modlił się w miejscu tragedii

2026-01-29 5:23

Tragedia na Pradze-Południe wstrząsnęła lokalną społecznością. W wyniku wypadku poszkodowane zostały cztery osoby, w tym tragicznie zmarły 6-letni chłopiec. Trzy kobiety zostały przewiezione do szpitala. Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi i zostali zatrzymani przez policję pod nadzorem prokuratora. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego. „Super Expressowi” udało się porozmawiać z księdzem, który był na miejscu wypadku.

6-latek zginął w wypadku. Ksiądz pobliskiej parafii modlił się w miejscu tragedii

W poniedziałek, 19 stycznia, na warszawskiej Pradze-Południe rozegrała się niewyobrażalna tragedia. Zaledwie 6-letni chłopiec zginął w wyniku wypadku drogowego, do którego doszło na skrzyżowaniu ul. Grochowskiej i Zamienieckiej. W wyniku zdarzenia poszkodowane zostały również trzy kobiety, które trafiły do szpitala.

Udało nam się porozmawiać z księdzem, który był na miejscu wypadku. – Zadzwoniła do mnie organistka, że zdarzył się wypadek. Byłem akurat w pobliżu na kolędzie. Poszedłem na miejsce, jako osoba duchowna chciałem się pomodlić w intencji poszkodowanych. Widziałem jak jedną z osobę odwożą do szpitala. Było straszne zamieszanie – mówi nam ks. proboszcz Krzysztof Ukleja z parafii Najczystszego Serca Maryi na pl. Szembeka. – Ludzie jednoczą się w miejscu tragedii, palą znicze i zostawiają kwiaty. I my w każdym nabożeństwie polecamy modlitwę w intencji tego zmarłego chłopca – dodaje duchowny.

Tak doszło do tragicznego wypadku w Warszawie. 6-letni chłopiec zginął na placu Szembeka

Wypadek na Grochowskiej. Co wiadomo?

Jak już pisaliśmy, policja zatrzymała kierowców obu pojazdów, którzy w chwili wypadku byli trzeźwi. Sprawę nadzoruje prokuratura. Zatrzymani kierowcy zostali poddani badaniom na obecność alkoholu i narkotyków. Na miejscu zdarzenia przeprowadzono oględziny z udziałem biegłego z zakresu ruchu drogowego.- Zostało wszczęte śledztwo w kierunku spowodowania wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator, po analizie zgromadzonego materiału dowodowego - w tym oględzin miejsca zdarzenia, zapisów monitoringu oraz przesłuchań świadków - uznał, że istnieją podstawy do postawienia zarzutów wobec obojga kierowców. Chodzi o spowodowanie wypadku komunikacyjnego w ruchu lądowym ze skutkiem śmiertelnym wobec jednej osoby oraz spowodowanie obrażeń ciała powyżej siedmiu dni wobec trzech innych osób. Za ten czyn grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.  – powiedziała „Super Expressowi” prok. Karolina Staros, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki