66-latek szykował zamach stanu. Chciał „obalić rząd” przy użyciu granatów. Sąd przedłużył mu areszt

Domowej roboty granaty, plan obalenia rządu − to nie scenariusz filmu akcji, a ustalenia prokuratury w sprawie 66-letniego Krzysztofa N. Sąd Okręgowy w Warszawie, po zażaleniu śledczych, przedłużył mu areszt do trzech miesięcy. Ale o co chodzi? Dowody zebrane przez ABW wskazują, że mężczyzna mógł przygotowywać zamach stanu!

Funkcjonariusz w kamizelce z napisem ABW podczas akcji. O sprawie planowanego zamachu stanu przeczytasz na SE.
Autor: ABW/ Materiały prasowe ABW

Prokuratura postawiła Krzysztofowi N. aż dziewięć zarzutów. Najpoważniejszy z nich to planowanie siłowego obalenia władz państwowych, w tym prezesa Rady Ministrów. Według śledczych, 66-latek zamierzał użyć do tego celu gromadzonych przez siebie materiałów wybuchowych. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, twierdząc, że nie rozumie postawionych mu zarzutów.

Co znaleziono w mieszkaniu 66-latka?

Podczas przeszukania mieszkania Krzysztofa N. agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego natrafili na arsenał, który mrozi krew w żyłach. Zabezpieczono improwizowane materiały wybuchowe, które swoją budową i potencjalnym działaniem przypominają wojskowe granaty odłamkowe. Ich dokładna siła rażenia zostanie zweryfikowana podczas eksperymentu procesowego.

Oprócz ładunków wybuchowych znaleziono również przedmioty przypominające broń, listę osób utrzymujących kontakt z 66-latkiem oraz sprzęt informatyczny. Dane z komputerów i telefonów są obecnie szczegółowo analizowane przez ekspertów w poszukiwaniu dalszych dowodów i wspólników.

Długa lista zarzutów i surowe kary

Plan obalenia rządu to nie jedyne przestępstwo, o które podejrzewany jest lider Radykalnego Polskiego Ruchu Oporu. Pozostałe zarzuty, związane z jego działalnością w internecie, to między innymi propagowanie ideologii siłowego przejęcia władzy, promowanie wojny napastniczej oraz nawoływanie do popełniania przestępstw na tle narodowościowym, etnicznym i politycznym. Za te czyny grozi mu od kilku miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Jak poinformował prokurator Piotr Antoni Skiba, materiały zamieszczane w internecie wskazują na tworzenie zorganizowanej grupy ekstremistycznej. Co znamienne, tuż po zatrzymaniu mężczyzny, znaczna część jego wpisów i filmów na Facebooku została usunięta. To sugeruje, że ktoś inny miał dostęp do jego kont i próbował zacierać ślady.

Sam zatrzymany miał twierdzić, że jego ruch składa się już z trzech oddziałów, a czwarty jest w trakcie formowania. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która bada teraz skalę działalności grupy i personalia jej członków.

Sonda
Czy zamach ze strony Rosji jest możliwy?
 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI