Ambasada Czech szuka kierowcy... i złotej rączki. Kandydat ma wozić dyplomatów i naprawiać urząd

Prawo jazdy, znajomość Warszawy i trzy lata doświadczenia za kierownicą? To dopiero początek. Ambasada Republiki Czeskiej w Warszawie ogłosiła nabór na stanowisko kierowcy, ale zakres obowiązków zaskoczył internautów. Od przyszłego pracownika oczekuje się nie tylko wożenia dyplomatów, lecz także wykonywania drobnych napraw w budynku ambasady.

Budynek Ambasady Republiki Czeskiej w Warszawie z flagami Czech i Unii Europejskiej, widoczny od strony ulicy z zaparkowanymi samochodami. Ambasada szuka kierowcy i złotej rączki, o czym przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Adrian Grycuk - Praca własna/ CC BY-SA 3.0

Ambasada Republiki Czeskiej w Warszawie rozpoczęła rekrutację na stanowisko kierowcy. Kandydaci mogą przesyłać dokumenty do 31 lipca. Na pierwszy rzut oka ogłoszenie wygląda standardowo: wymagane jest prawo jazdy kategorii B, minimum trzyletnie doświadczenie oraz dobra znajomość topografii Warszawy i Polski.

Dopiero dalsza część ogłoszenia pokazuje, że nie będzie to zwykła praca za kierownicą.

Przyszły pracownik ma przede wszystkim zapewniać transport pracownikom ambasady, delegacjom i oficjalnym gościom. Oprócz tego będzie odpowiadał za stan techniczny służbowych samochodów i prowadzenie dokumentacji pojazdów.

To jednak nie koniec listy obowiązków. Ambasada oczekuje również, że kierowca zajmie się „drobniejszymi naprawami i pracami technicznymi w budynkach urzędu”, będzie utrzymywał kontakty z lokalnymi instytucjami, wysyłał dokumenty i wspierał placówkę logistycznie oraz administracyjnie. W praktyce oznacza to, że kandydat powinien być jednocześnie kierowcą, kurierem, pracownikiem administracyjnym i... złotą rączką.

Również wśród wymagań znalazły się nie tylko kompetencje związane z prowadzeniem samochodu, ale także „zdolności techniczne i umiejętność wykonywania drobnych prac naprawczych”. Ambasada oczekuje ponadto dyspozycyjności w elastycznych godzinach pracy, a w razie potrzeby również w weekendy.

W zamian oferowane jest zatrudnienie na podstawie polskiej umowy o pracę oraz możliwość zdobycia doświadczenia w międzynarodowym środowisku dyplomatycznym. W ogłoszeniu nie podano jednak najważniejszej dla wielu kandydatów informacji: wysokości wynagrodzenia.

Dokumenty aplikacyjne należy przesłać do końca lipca na adres mailowy ambasady z dopiskiem „Nabór na stanowisko Kierowcy”. Placówka zastrzega jednocześnie, że może anulować rekrutację bez podania przyczyny, a skontaktuje się wyłącznie z wybranymi kandydatami.

Wygląda więc na to, że osoba, która marzyła o pracy za kierownicą w dyplomacji, powinna przy okazji umieć jeszcze wymienić żarówkę, dokręcić zawias i poradzić sobie z drobną usterką w budynku ambasady.

Wyciągał ciała ze spalonego auta. "Najpierw kierowcę, potem dziecko"
Sonda
Czy Warszawa to dobre miasto dla kierowców?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki