Ambasada Republiki Czeskiej w Warszawie rozpoczęła rekrutację na stanowisko kierowcy. Kandydaci mogą przesyłać dokumenty do 31 lipca. Na pierwszy rzut oka ogłoszenie wygląda standardowo: wymagane jest prawo jazdy kategorii B, minimum trzyletnie doświadczenie oraz dobra znajomość topografii Warszawy i Polski.
Dopiero dalsza część ogłoszenia pokazuje, że nie będzie to zwykła praca za kierownicą.
Przyszły pracownik ma przede wszystkim zapewniać transport pracownikom ambasady, delegacjom i oficjalnym gościom. Oprócz tego będzie odpowiadał za stan techniczny służbowych samochodów i prowadzenie dokumentacji pojazdów.
To jednak nie koniec listy obowiązków. Ambasada oczekuje również, że kierowca zajmie się „drobniejszymi naprawami i pracami technicznymi w budynkach urzędu”, będzie utrzymywał kontakty z lokalnymi instytucjami, wysyłał dokumenty i wspierał placówkę logistycznie oraz administracyjnie. W praktyce oznacza to, że kandydat powinien być jednocześnie kierowcą, kurierem, pracownikiem administracyjnym i... złotą rączką.
Również wśród wymagań znalazły się nie tylko kompetencje związane z prowadzeniem samochodu, ale także „zdolności techniczne i umiejętność wykonywania drobnych prac naprawczych”. Ambasada oczekuje ponadto dyspozycyjności w elastycznych godzinach pracy, a w razie potrzeby również w weekendy.
W zamian oferowane jest zatrudnienie na podstawie polskiej umowy o pracę oraz możliwość zdobycia doświadczenia w międzynarodowym środowisku dyplomatycznym. W ogłoszeniu nie podano jednak najważniejszej dla wielu kandydatów informacji: wysokości wynagrodzenia.
Dokumenty aplikacyjne należy przesłać do końca lipca na adres mailowy ambasady z dopiskiem „Nabór na stanowisko Kierowcy”. Placówka zastrzega jednocześnie, że może anulować rekrutację bez podania przyczyny, a skontaktuje się wyłącznie z wybranymi kandydatami.
Wygląda więc na to, że osoba, która marzyła o pracy za kierownicą w dyplomacji, powinna przy okazji umieć jeszcze wymienić żarówkę, dokręcić zawias i poradzić sobie z drobną usterką w budynku ambasady.