Awanturnik w autobusie. Nie zdążył wysiąść, więc wybił szybę. Policja odkryła coś jeszcze

2020-12-01 11:27 Alicja Guz
Awanturnik w autobusie. Nie zdążył wysiąść, więc wybił szybę. Policja odkryła coś jeszcze
Autor: KRP II - Mokotów, Ursynów, Wilanów zatrzymany mężczyzna

Cierpliwość z pewnością nie jest mocną stroną tego pasażera. 42-latek jadący autobusem linii nocnej dał się ponieść emocjom. Zirytowany tym, że nie zdążył wysiąść na właściwym przystanku, swoją frustrację wyładował na szybie pojazdu. Pech chciał, że na miejsce została wezwana policja. Na jaw wyszło, że mężczyzna ma coś jeszcze na sumieniu.

Pasażer dał się ponieść emocjom

Tej podróży 42-latek długo nie zapomni. Mężczyzna, będąc pod mocnym wpływem alkoholu postanowił, że pojedzie autobusem linii nocnej. Pech chciał, że nie zdążył wysiąść na właściwym przystanku. Wówczas emocje wzięły górę. - Około godziny 1:00 w rejonie skrzyżowania KEN na warszawskim Ursynowie 30-letni kierowca jadący autobusem nocnym linii N01 usłyszał, jak jeden z pasażerów siedzący z tyłu pojazdu najpierw zaklął, a później posypało się szkło - przekazał podkom. Robert Koniuszy z ursynowskiej policji. Jak się okazało, zdenerwowany sytuacją pasażer swoją irytację wyładował na autobusowej szybie.

Awanturnik w autobusie. Nie zdążył wysiąść, więc wybił szybę. Policja odkryła coś jeszcze
Autor: KRP II - Mokotów, Ursynów, Wilanów wybita szyba w autobusie

Mężczyzna miał więcej za uszami

Kiedy kierowca zatrzymał autobus i zobaczył stłuczoną szybę, natychmiast wezwał policję. - Wezwani na miejscu policjanci dowiedzieli się do poirytowanego i nietrzeźwego 42-latka, że zdenerwował się, ponieważ nie zdążył wysiąść na przystanku, na którym chciał i uderzył ręka w szybę na tyle mocno, że ją wybił - wyjaśnił podkom. Robert Koniuszy. Funkcjonariusze odkryli, że zdenerwowany mężczyzna ma coś jeszcze do ukrycia. - W trakcie legitymowania okazało się, że niezadowolony pasażer jest poszukiwany w związku z nieopłaceniem kilkuset złotowej grzywny za wcześniejszy występek - poinformował podkom. Robert Koniuszy. Co więcej, u mężczyzny stwierdzono koło 3 promili alkoholu w organizmie. Zdenerwowany 42-latek trafił do policyjnej celi. Za przewinienia grozi mu kara do 10 lat więzienia. - Po usłyszeniu zarzutów i przesłuchaniu został przewieziony do zakładu karnego - dodał policjant.

Uciekła z domu przez ojca