Bili go kluczem francuskim, kazali mu się okaleczyć przez fałszywą pogłoskę

Koszmar rozegrał się 14 września w jednym z mieszkań w Łochowie, około 60 km od Warszawy. Dwaj młodzi mężczyźni mieli wedrzeć się do 42-letniego Norberta O. i brutalnie go pobić. Uderzali go pięściami, łokciami, krzesłem, butelką po szampanie i kluczem francuskim. Potem sięgnęli po nóż.

Napaść przez plotkę
Autor: Grand Warszawski/ Shutterstock

Bili po głowie krzesłem i kluczem francuskim

Do mieszkania 42-latka mieli przyjść 22-letni Noe Ksawery J. i 17-letni Sebastian S. Według śledczych działali razem. Gdy znaleźli się w środku, rozpoczęło się brutalne bicie.

Norbert O. dostawał pięściami i łokciami po całym ciele, także po głowie. Napastnicy mieli sięgać po kolejne przedmioty. Najpierw krzesło, później butelkę po szampanie. W ruch poszedł też ciężki klucz francuski.

– Napastnicy bili pokrzywdzonego różnymi przedmiotami – informowała st. asp. Monika Księżopolska z węgrowskiej policji.

Na ciele 42-latka zostały liczne krwiaki, zasinienia i ślady potłuczeń.

Wyciągnęli nóż. Kazali mu się okaleczyć

Na biciu się nie skończyło. Według prokuratury napastnicy mieli także nóż kuchenny. Grozili 42-latkowi, że go użyją, a następnie kazali mu samemu zrobić sobie krzywdę.

Norbert O. wykonał ich polecenie. Jak ustalili śledczy, zrobił to ze strachu przed tym, że napastnicy zaatakują go nożem.

Później zażądali jeszcze 3 tys. zł. Pokrzywdzony miał przy sobie 2 tys. zł i tyle im przekazał. Z mieszkania zabrali również należącego do niego iPhone'a.

Wszystko przez fałszywą pogłoskę

Za tak brutalnym atakiem nie stał jednak konflikt o pieniądze. Według śledczych powodem była plotka, która dotarła do napastników na temat 42-latka.

– Motywem ataków sprawców była fałszywa pogłoska, jakoby pokrzywdzony miał swoimi zeznaniami obciążyć ich znajomego – przekazała nam Prokuratura Rejonowa w Węgrowie.

Śledczy wiedzą, o którego znajomego chodziło. Sami napastnicy nie byli bliskimi znajomymi Norberta O. Jednego z nich 42-latek znał jedynie z widzenia.

Po zdarzeniu pokrzywdzony trafił na Oddział Chirurgiczny Szpitala Powiatowego w Węgrowie. Przeszedł badania, a 16 września został wypisany do domu. Nie wymagał dalszej hospitalizacji.

Obaj podejrzani trafili do aresztu. Sąd Rejonowy w Węgrowie, na wniosek prokuratora, zastosował wobec nich tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.

Napad na Jubilera

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI