Bliźniacy budowali swoje narkotykowe imperium. Teraz grozi im 12 lat więzienia

Dwóch mężczyzn chciało być jak Pablo Escobar. Na terenie Mokotowa składowali gigantyczne ilości narkotyków. Porcjowali je, by później dowozić je do swoich wiernych klientów. Funkcjonariusze złapali ich i zlikwidowali miejsce przechowywania środków odurzających. W nielegalnym procederze brała również udział partnerka jednego z bliźniaków.

Bliźniacy budowali swoje narkotykowe imperium. Teraz grozi im 12 lat więzienia
Autor: POLICJA/ Creative Commons Bliźniacy budowali swoje narkotykowe imperium. Teraz grozi im 12 lat więzienia

Narkotykowy rodzinny biznes 

Policjantom z Mokotowa udało się ustalić, że 29-letni bracia bliźniacy wraz z 23-letnią partnerką jednego z nich, posiadają gigantyczne ilości narkotyków. Szajka wprowadzała je do obrotu na terenie całej stolicy, w tym również na terenie Mokotowa. – Mieli oni dokonywać detalicznej i hurtowej sprzedaży narkotyków. Podejrzani mieli grupę swoich klientów, z którymi kontaktowali się za pośrednictwem jednego, dyżurnego telefonu komórkowego – przekazał podkom. Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wielki narkobiznes pod Warszawą. Ponad 100 kilogramów narkotyków i 13 zatrzymanych

Jak udało się ustalić funkcjonariuszom, narkotyki były składowane w magazynie na terenie jednej z warszawskich dzielnic. Tam były porcjowane, zgodnie z zamówieniami i przygotowywane do sprzedaży. Później były dowożone wprost do klientów.

Zatrzymanie trójki podejrzanych

Udało się zatrzymać całą trójkę, która była zamieszana w nielegalny proceder. Zlikwidowano również miejsce przechowywania narkotyków. – W trakcie czynności zabezpieczono 4,5 kilograma marihuany, blisko 400 gramów kokainy, ponad 400 gramów amfetaminy i 807 sztukami tabletek MDMA. Z takiej ilości można było przygotować około 6000 porcji dilerskich. Funkcjonariusze zabezpieczyli także ponad 5000 złotych w gotówce – dodał mokotowski policjant.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Gang narkotykowy rozbity. Policja: Środki odurzające zakopywali w ziemi

Podejrzani o niedozwolony czyn zostali zatrzymani i przedstawiono im zarzuty. Na wniosek prokuratury, sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt. Grozi im nawet 12 lat pozbawienia wolności.

Gigantyczna plantacja konopi w centrum Ursynowa. Zioło rosło niemal wszędzie
Sonda
Narkotyki. Czy posiadanie przy sobie małej ilości marihuany powinno być w Polsce legalne?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki