Zabójstwo ratownika z Siedlec. Dramat podczas interwencji
Dramat rozegrał się przy ulicy Sobieskiego w Siedlcach. Ratownicy zostali wezwani do 59-letniego mężczyzny, który źle się poczuł podczas alkoholowej imprezy. Po zbadaniu go, medycy chcieli zabrać Adama Cz. do szpitala, co wywołało jego agresję. Ofiarą by 64-letni Cezary Lotkowski, ceniony ratownik medyczny. O zabójstwo i usiłowanie zabójstwa drugiego z ratowników podejrzany jest Adam Cz.. W połowie października mężczyzna trafił na badania psychiatryczne. Od opinii biegłych sądowych zależało, czy Adam Cz. stanie przed sądem, czy trafi do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.
Czytaj więcej o sprawie: Zabójstwo ratownika medycznego w Siedlcach. Jest przełom w śledztwie! Nowe zarzuty dla 59-latka!
Jest opinia biegłych w sprawie Adama Cz.
Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w lutym do sądu trafi akt oskarżenia przeciwko Adamowi Cz. Już wcześniej przedstawicielka prokuratury mówiła o "motywacji, zasługującej na szczególne potępienie". Teraz wypowiedzieli się biegli!
- Podejrzany Adam Cz. był poczytalny w chwili zdarzenia. W odniesieniu do czynu, o popełnienie którego jest podejrzany, miał zachowaną zdolność jego rozpoznania i pokierowania swoim postępowaniem. W aktualnym stanie psychicznym może brać udział w toczącym się postępowaniu karnym, jak również prowadzić obronę w sposób samodzielny i rozsądny - informuje prokurator Bartłomiej Świderski z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, cytowany przez tvn24.pl.
Śledztwo zmierza ku końcowi. Adamowi Cz. grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Sprawa zabójstwa ratownika z Siedlec wywołała ogólnopolską dyskusję. W całym kraju debatowano, jak zwiększyć bezpieczeństwo ratowników medycznych, którzy często mają do czynienia ze skomplikowanymi przypadkami.
Do tematu wrócimy w "Super Expressie"!