Do zdarzenia doszło w czwartek, 15 października, w rejonie skrzyżowania ulicy Czerniakowskiej i alei Witosa w Warszawie. Jak wynika z relacji pokrzywdzonego, starsze małżeństwo zwróciło uwagę na kierowcę Porsche, który miał wielokrotnie zmieniać pasy ruchu.
Kiedy oba samochody zatrzymały się obok siebie przed sygnalizacją świetlną, kierowca Toyoty spojrzał na mężczyznę za kierownicą Porsche i pomachał mu, zwracając uwagę na jego zachowanie. Reakcja kierowcy luksusowego auta była gwałtowna.
Mężczyzna wyskoczył z samochodu, otworzył drzwi od strony pasażerki i uderzył 66-letnią kobietę pięścią w twarz. W obronie seniorki stanął jej mąż. Między nim a agresorem miało dojść do szarpaniny, do której włączył się również inny mężczyzna.
Po wszystkim kierowca Porsche odjechał z miejsca zdarzenia. Jak wynika z nagrań opublikowanych w internecie, zrobił to, mimo czerwonego światła.
Kierowca Porsche pozostaje na wolności
Sprawą zajęła się policja. Jak przekazał prokurator Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, 20 października do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów wpłynęły materiały z dochodzenia prowadzonego przez Komendę Rejonową Policji Warszawa II.
Postępowanie dotyczy publicznego kierowania gróźb popełnienia przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W obu przypadkach wskazano również na działanie publiczne i okazanie lekceważenia porządku prawnego.
Mężczyzna podejrzewany o atak został ustalony, jednak mimo podjętych działań zmierzających do jego zatrzymania nadal pozostaje na wolności. Policja ustala miejsce jego pobytu.
Po zapoznaniu się z materiałami sprawy prokuratura podejmie dalsze decyzje dotyczące zebrania pełnego materiału dowodowego i ujęcia sprawcy.