- Pod autem znaleziono dwie torby z paliwem i świeczkę.
- Monitoring zarejestrował mężczyznę prowadzącego rower, który miał zostawić pakunki pod samochodem.
- 78-latek zaprzecza, że to on podłożył torby i świeczkę. Grozi mu do 5 lat więzienia.
Zapach paliwa przed komendą
Czwartek w ciechanowskiej komendzie zaczął się od alarmującego odkrycia. Policjanci poczuli intensywną woń paliwa. Początkowo podejrzewali, że substancja mogła wyciec z któregoś z pojazdów stojących przed budynkiem. Szybko okazało się, że przyczyna jest zupełnie inna. Pod cywilnym samochodem pracownika komendy leżały dwie foliowe torby wypełnione paliwem. Obok znajdowała się świeczka. Na szczęście nie była zapalona.
Monitoring wskazał 78-latka
Policjanci sprawdzili nagrania z kamer. Widać na nich mężczyznę w czarnym płaszczu i czapce, który prowadził rower. Według policji to właśnie on miał zostawić pod samochodem torby oraz świeczkę. Ustalili, kim może być mężczyzna. Kilkanaście minut później pojawili się w jego miejscu zamieszkania. Zastali tam 78-latka oraz rower odpowiadający temu, który zarejestrowała kamera.
Mężczyzna zaprzecza
78-latek został zatrzymany. Jak przekazała podkom. Magda Sakowska z ciechanowskiej policji, mężczyzna podczas zatrzymania nie przyznał, że to on podłożył torby z paliwem i świeczkę.
W sprawie prowadzone jest postępowanie dotyczące usiłowania uszkodzenia mienia poprzez podpalenie. Za taki czyn może grozić kara do 5 lat więzienia. Mężczyzna ma zostać przesłuchany, a policjanci wykonują kolejne czynności.