Chronili oprawcę, zamiast pomóc ofierze. Rodzice zboczeńca usłyszeli wyrok
Stanęli po stronie oprawcy zamiast bronić niewinnej ofiary. Rodzice Radosława I. (44 l.) nakłaniali ofiarę wykorzystania seksualnego swojego syna do składania fałszywych zeznań. Straszyli bezbronną dziewczynę, zamykali ją w pokoju i zabierali telefon. Sprawa, która była prowadzona Sadzie Rejonowym w Siedlcach dotyczyła nakłaniania do składania fałszywych zeznań. To pokłosie wcześniejszej sprawą molestowania seksualnego w rodzinie zastępczej prowadzonej przez Stefana I. (66 l.) i Janinę I. (65 l.) z Nowej Kornicy (mazowieckie).
Wychowanką była 20-letnia dziś Magdalena G., która decyzją sądu trafiła do ośrodka 14 lat temu. 15-letnią wówczas nastolatkę molestował seksualnie Radosław I., biologiczny syn prowadzących rodzinny dom dziecka. Był w nim zatrudniony jako pomoc. Po wielu latach Magda w końcu zgłosiła to na policję. Sprawa ruszyła w 2022 roku. Sąd Rejonowy w Siedlcach uznał I. za winnego Magdy i skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Jedna sprawa pociągnęła drugą. Na jaw wyszły straszne fakty
Podczas toczącej się sprawy o molestowanie wyszło na jaw, że rodzice skazanego nakłaniali Magdalenę do fałszywych zeznań. W związku tym siedlecka prokuratura wytoczyła przeciwko Stefanowi I. (66 l.) i Janinie I. (65 l.) sprawę karną. W poniedziałek, 26 stycznia, Sąd Rejonowy w Siedlcach skazał ich na 7 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, orzekł także po 5 tys. zł kary grzywny dla każdego z nich. – W ocenie sądu społeczna szkodliwość czynu jest znaczna, bo na tej młodej dziewczynie ta sytuacja wycisnęła piętno. Dlatego sąd nie znalazł przesłanek do warunkowego umorzenia postępowania – stwierdziła sędzia Małgorzata Semeniuk. Wyrok jest nieprawomocny, każdej ze stron przysługuje odwołanie.