Horror w rodzinnym domu dziecka na Mazowszu
Sprawa, która rozpoczęła się 14 stycznia w Sadzie Rejonowym w Siedlcach dotycząca nakłaniania do składania fałszywych zeznań, ma związek z wcześniejszą sprawą molestowania seksualnego w rodzinie zastępczej prowadzonej przez Stefana I. (66 l.) i Janinę I. (65 l.) z Nowej Kornicy (pow. łosicki).
W rodzinnym domu dziecka mieszkała Magdalena G. (20 l.), która decyzją sądu została w nim umieszczona 14 lat temu. Magda wychowywała się z innymi dziećmi, a także z synem prowadzących dom Radosławem I. (44 l.), który był zatrudniony jako pomoc.
W czerwcu 2022 r., Magdalena oskarżyła Radosława I. o molestowanie seksualne. - Radek pisał do mnie SMS-y, wysyłał mi zdjęcia swojego penisa i namawiał na spotkania - zeznawała przed Sądem Rejonowym w Siedlcach młoda kobieta. - Zgodziłam się i wtedy doszło do kontaktu. Obłapiał mnie i chciał coś jeszcze, ale się nie zgodziłam - opowiadała ze wstydem.
Magda zgłosiła to na policje i opowiedziała, co robił z nią o 24 lata starszy mężczyzna. Sąd Rejonowy w Siedlcach uznał Radosława I. za winnego molestowania seksualnego i skazał go na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Sprawca odwołał się od wyroku, ale nic nie wskórał.
Pastwili się nad Magdą, by chronić syna pedofila
Podczas sprawy wyszło na jaw, że jego rodzice Stefan i Janina, właściciele domu dziecka, nakłaniali Magdę do wycofania sprawy o jej molestowanie! Zastraszali ją, zamykali w pokoju, kazali kasować wiadomości od sprawcy molestowania i zabierali telefon. - Przeżyłam wtedy coś strasznego - powiedziała nam przed salą sądową Magda.
W związku z tym Prokuratura Rejonowa w Siedlcach wniosła oskarżenie przeciwko Stefanowi I. i jego żonie o nakłanianie podopiecznej do składania fałszywych zeznań. Oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Prokurator ma jednak mocne dowody w postaci nagrań.
Sprawa trwa. Niedługo odbędzie się kolejne posiedzenie sądu.
Polecany artykuł: