Dziecko walczy o życie po tragedii nad jeziorem. Policja ujawniła nowe informacje

7-letnia dziewczynka, którą w piątek, 26 czerwca wyciągnięto z jeziora Moczydło w podwarszawskim Karczewie, nieustannie walczy o życie. Funkcjonariusze policji przekazali najświeższe dane dotyczące stanu zdrowia poszkodowanego dziecka.

Dziewczynka wyciągnięta z jeziora Moczydło pod Otwockiem. Służby o stanie zdrowia 7-latki

Siedmiolatka, która w miniony piątek w godzinach popołudniowych znalazła się pod powierzchnią wody w jeziorze Moczydło na terenie Karczewa, niezmiennie przebywa pod opieką lekarzy. Świadkowie zdarzenia ruszyli na ratunek i wydobyli małoletnią na brzeg, a następnie ratownicy po wyczerpującej akcji reanimacyjnej zdołali ustabilizować jej funkcje życiowe.

Aktualne dane o kondycji zdrowotnej dziewczynki ujawnił w rozmowie z redakcją "Faktu" młodszy aspirant Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji.

Na szczęście żyje, ale stan jeszcze jest ciężki – poinformował funkcjonariusz.

Funkcjonariusz zaznaczył również, że w tym momencie mundurowi nie posiadają jeszcze pełnego obrazu sytuacji, a proces wyjaśniania wszystkich szczegółów incydentu cały czas trwa.

Dramat na niestrzeżonym kąpielisku w Karczewie. Trwa walka o życie poszkodowanej

Ten przerażający wypadek miał miejsce na niestrzeżonym obszarze wodnym zwanym jeziorem Moczydło. Zgodnie z wcześniejszymi relacjami Miejskiego Reportera, małoletnia niespodziewanie zniknęła w otchłani wody w trakcie wypoczynku na brzegu. Wstępne szacunki wskazują, że dziecko mogło być pozbawione dostępu do tlenu nawet przez kilkanaście minut.

Zaraz po tym, jak 7-latka znalazła się na lądzie, podjęto natychmiastowe próby przywrócenia krążenia i oddechu. W rejon zdarzenia zadysponowano ratowników medycznych, jednostki straży pożarnej, policyjne patrole oraz śmigłowiec z Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Intensywne działania przyniosły skutek i u poszkodowanej powróciły podstawowe parametry życiowe. Następnie śmigłowiec przetransportował ją do specjalistycznej placówki medycznej, gdzie trwa heroiczna walka o jej przetrwanie.

Obecnie śledczy skrupulatnie badają każdy aspekt tego tragicznego incydentu nad wodą. Z pierwszych policyjnych raportów wynika, że siedmiolatka korzystała z uroków jeziora, mając zapewnioną opiekę dorosłych. Przeprowadzone na miejscu testy potwierdziły, że oboje rodzice w momencie wypadku byli całkowicie trzeźwi.

Grób Tadeusza B. z Mierzawy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki