Spis treści
Badający okoliczności zdarzenia na Ochocie śledczy wciąż próbują ustalić przyczynę utraty panowania nad autobusem linii 186. Jednocześnie pojawia się coraz więcej informacji na temat zachowania 58-letniego kierowcy w kluczowych momentach. Według opinii funkcjonariuszy policji, jego przytomne reakcje prawdopodobnie uchroniły wiele osób przed tragicznymi konsekwencjami zdarzenia.
Szczegóły wypadku na skrzyżowaniu Grójeckiej i Bitwy Warszawskiej 1920 r.
Niedzielne zdarzenie rozpoczęło się od zderzenia autobusu z tramwajem u zbiegu ulic Grójeckiej i Bitwy Warszawskiej 1920 r. Następnie pojazd pokonał dystans kilkuset metrów, uderzając w auta i elementy drogi. Swój rajd zakończył w przejściu podziemnym przy rondzie Zesłańców Syberyjskich, gdzie zepchnął również samochód osobowy. W wypadku ucierpiało łącznie sześć osób, w tym czteroletnie dziecko.
Dziennik „Rzeczpospolita” donosi, że zapisy z kamer zamontowanych w kabinie potwierdzają zdeterminowanie kierowcy w próbach zatrzymania pojazdu. Mężczyzna starał się manewrować między innymi uczestnikami ruchu, omijał pieszych oraz rozkopany teren budowy, jednocześnie szukając jakiejkolwiek metody na wyhamowanie pędzącego autobusu.
Kluczowe okazało się celowe skierowanie maszyny do niezamieszkałego akurat przejścia podziemnego. Zdaniem policjantów to właśnie ten manewr pozwolił uniknąć znacznie tragiczniejszych skutków utraty kontroli nad pojazdem.
To cud, że nie było ofiar śmiertelnych
– stwierdził funkcjonariusz drogówki w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. Dodał także, że reakcja kierowcy to „mistrzostwo świata”. Mundurowi zaznaczają, że w ekstremalnie niebezpiecznej sytuacji mężczyzna wykazał się ogromnym opanowaniem i do ostatniej sekundy walczył o zminimalizowanie strat.
Postępowanie w sprawie wypadku na Dworcu Zachodnim
Postępowanie wyjaśniające przyczyny wypadku nadal jest w toku. Choć kierowca złożył już zeznania, na ten moment nie postawiono mu żadnych zarzutów. Prokuratorzy zaznaczają, że na obecnym etapie nie można jednoznacznie stwierdzić, czy przyczyną był błąd ludzki, czy awaria techniczna pojazdu. Śledczy rozważają wszystkie możliwe hipotezy.
Kluczowe dla rozwikłania zagadki zdarzeń na Ochocie będą ekspertyzy przygotowane przez powołanych biegłych. Badany jest stan techniczny autobusu, a także dane z rejestratorów jazdy i nagrania wideo. Dopiero pełna analiza tych materiałów pozwoli odpowiedzieć na pytanie, dlaczego autobus kontynuował jazdę mimo serii uderzeń.