Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie w weekend od kierownika pociągu – pracownik kolei poinformował o „dziwnym zachowaniu” dróżnika. 44-letni mężczyzna nie zamknął rogatek w momencie, gdy nadjeżdżał pociąg.
Jeden ze świadków zdarzenia poinformował, że pociąg zatrzymał się tuż przed przejazdem, a dróżnik nie reagował na sygnały dźwiękowe pojazdu.
Policja natychmiast udała się na miejsce. Okazało się, że 44-latek jest kompletnie pijany – miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został już zatrzymany i trafił do celi. Usłyszał zarzut pełnienia obowiązków dróżnika przejazdowego na posterunku, związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego i drogowego, znajdując się w stanie nietrzeźwości. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.