Dróżnik nie opuścił szlabanu, bo był kompletnie pijany. To mogło skończyć się tragicznie

2017-03-01 10:51

Dla pasażerów pociągu relacji Warszawa Zachodnia – Otwock kurs w weekend mógł skończyć się fatalnie. Pracujący tego dnia na jednej ze stacji dróżnik nie zamknął szlabanów oddzielających jezdnię od torów. Dzięki reakcji kierownika pociągu udało uniknąć się tragedii.

Rogatki kolejowe (zdjęcie podglądowe)

i

Autor: Archiwum serwisu Rogatki kolejowe (zdjęcie podglądowe)

Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie w weekend od kierownika pociągu – pracownik kolei poinformował o „dziwnym zachowaniu” dróżnika. 44-letni mężczyzna nie zamknął rogatek w momencie, gdy nadjeżdżał pociąg.

Jeden ze świadków zdarzenia poinformował, że pociąg zatrzymał się tuż przed przejazdem, a dróżnik nie reagował na sygnały dźwiękowe pojazdu.

Policja natychmiast udała się na miejsce. Okazało się, że 44-latek jest kompletnie pijany – miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został już zatrzymany i trafił do celi. Usłyszał zarzut pełnienia obowiązków dróżnika przejazdowego na posterunku, związanych bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu kolejowego i drogowego, znajdując się w stanie nietrzeźwości. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.

ZOBACZ najnowsze podsumowanie tygodnia ESKA INFO!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki