Śledztwo prokuratury po tragicznych wydarzeniach w Markach
Tragiczne wydarzenia podczas LOTTO Poland Bike Marathon w Markach wciąż wyjaśniają śledczy. W niedzielę (28 czerwca) podczas zawodów zaginęło dwóch uczestników: 71-letni Kazimierz oraz 30-letni Michał. Obaj zostali odnalezieni martwi. Prokuratura prowadzi dwa odrębne postępowania.
− Toczą się dwa postępowania, obydwa z art. 155 Kodeksu karnego, czyli w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Nikomu nie postawiono zarzutów. Na razie nie wiemy również, jak doszło do zgonu mężczyzn. Dalsze działania uzależnione są od wyniku sekcji zwłok, które zaplanowano na 3 lipca − przekazała „Super Expressowi” w rozmowie prok. Marzena Kiełek-Łupińska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
Oznacza to, że śledczy wciąż nie przesądzają ani przyczyn śmierci, ani okoliczności, w jakich doszło do obu tragedii. Dopiero wyniki sekcji zwłok oraz dalsze czynności procesowe pozwolą odpowiedzieć na pytanie, co wydarzyło się na trasie zawodów.
Przypomnijmy, że do tragedii doszło podczas niedzielnego LOTTO Poland Bike Marathon w Markach. Około godziny 17 organizatorzy zgłosili służbom, że na mecie nie pojawiło się dwóch uczestników wyścigu. Jeszcze tego samego dnia odnaleziono ciało 30-letniego Michała, reprezentującego klub Catena Wyszków. Poszukiwania 71-letniego Kazimierza trwały do poniedziałku i również zakończyły się odnalezieniem jego ciała.
Kwestia upałów i reakcja organizatorów
Po tragedii pojawiły się pytania o wpływ ekstremalnych upałów na przebieg zawodów. Organizatorzy podkreślają jednak, że trasa przebiegała głównie przez teren leśny.
− Wyścig odbywał się w lesie. Zawodnicy przez większość trasy jechali w cieniu drzew, gdzie temperatura była odczuwalnie niższa niż na otwartych przestrzeniach. Tego dnia w całej Polsce odbywało się wiele zawodów kolarskich. Gdyby trasa była w pełnym słońcu, być może zdecydowalibyśmy się je odwołać. Na trasie zapewniliśmy jednak punkty z wodą. Wszystkie służby, grupy medyczne i strażacy z OSP miały zapasy napojów. W miasteczku zawodów działała również kurtyna wodna − powiedział Grzegorz Wajs, organizator LOTTO Poland Bike Marathon.
Środowisko kolarskie żegna zmarłych
W ostatnich dniach środowisko kolarskie żegnało obu zmarłych zawodników. 71-letniego Kazimierza wspominały m.in. władze Przasnysza, nazywając go legendą lokalnego kolarstwa i ambasadorem miasta. Michała pożegnał jego klub Catena Wyszków, składając rodzinie i bliskim wyrazy współczucia.
Na odpowiedź, co dokładnie doprowadziło do śmierci obu kolarzy, trzeba będzie poczekać do zakończenia sekcji zwłok i dalszych ustaleń prokuratury.